Szczerba: Sędziowie z obecnej KRS muszą mieć świadomość, że to przygoda na krótko i zostaną usunięci [WYWIAD]

Michał Szczerba Fot. Marcin Łobaczewski
Michał Szczerba Fot. Marcin ŁobaczewskiDziennik Gazeta Prawna / Marcin Łobaczewski
13 września 2018

Przywrócenie niezależności sądownictwa oznacza, że najpierw musi być przywrócony zgodny z konstytucją skład Krajowej Rady Sądownictwa - mówi w wywiadzie dla DGP Michał Szczerba, poseł PO.

3642652-magazyn-14-09.png
Magazyn DGP

…może ministrem do spraw polityki senioralnej?

Który nie będzie niespodzianką, bo ogłosimy go przed wyborami. To będzie fundament bloku anty-PiS i wszyscy będą musieli się pod nim podpisać. Nie popełnimy drugi raz błędu z 2007 r., nie będziemy zbyt miłosierni.

Nie dopilnowaliśmy, by Ziobro stanął przed Trybunałem Stanu i to było niewybaczalnym błędem.

Uchwalimy akt odnowy demokracji, który będzie zbiorem ustaw przywracających rządy prawa, niezależność sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego oraz niezależność mediów publicznych.

Nie traktuję tych ludzi jako dziennikarzy.

To nie jest dla nich żadne usprawiedliwienie. Ci ludzie powinni stracić pracę we wszystkich mediach publicznych na zawsze.

Na zawsze.

To się nazywa odpowiedzialność za swoje czyny. Dla mnie Holecka, Adamczyk czy Ziemiec to twarze propagandy, nie dziennikarze. I ja rozumiem, że dziś propaganda jest sowicie wynagradzana…

Pan nie uważa, że jego programy były ciekawe i obiektywne?

To powiem tak: w TVP w 2015 r. było miejsce i dla Lisa, i dla Pospieszalskiego.

Z obrzydzeniem oglądam programy Pospieszalskiego.

Bardziej pasowałby do TV Trwam czy Republiki niż telewizji publicznej. I w przyszłej, niezależnej telewizji nie powinno być miejsca dla tak skrajnie jednostronnych programów i takich prowadzących jak Pospieszalski. Byłem na Kongresie Obywatelskich Ruchów Demokratycznych w Łodzi i ustaliliśmy tam, że wszystkie programy TV PiS będą nagrywane i analizowane.

Zachowanie każdego dziennikarza powinno być ocenione.

Nie, normalna ocena. Jeśli jakiś dziennikarz lub wydawca w swym programie sączy nienawiść, ksenofobię, dzieli Polaków i buduje złe emocje, to dla niego nie ma miejsca w mediach publicznych.

…zostanie uzdrowiony, bo przywrócimy rządy prawa. Usuniemy z niego osoby, które nie są sędziami. Mówię o trzech dublerach, którzy nie powinni w nim zasiadać, i oni z całą pewnością będą musieli odejść.

Nie jestem prawnikiem, lecz wiem, że eksperci podważają jej wybór na prezesa trybunału, bo brali w nim udział również dublerzy. Nie byłoby rekomendacji do prezydenta, gdyby nie oni.

Nie ma takich planów.

Sędziowie wybrani zgodnie z konstytucją jeszcze przez poprzedni parlament.

Ślubowanie musi się odbyć wobec prezydenta, ale niekoniecznie w jego obecności. Mogę sobie wyobrazić inne formy, na przykład formę notarialną.

A dlaczego pan się śmieje?

To może być jeden z pomysłów na ominięcie obstrukcji Dudy.

Przywrócenie niezależności sądownictwa oznacza, że najpierw musi być przywrócony zgodny z konstytucją skład Krajowej Rady Sądownictwa.

Nie my, tylko sędziowie spośród siebie. Zaś te osoby, które z namowy Ziobry weszły do obecnego KRS, muszą mieć świadomość, że…

Nie, muszą mieć świadomość, że to przygoda na krótko i zostaną usunięci.

Kwestionujemy samo obwieszczenie o wolnych miejscach sędziowskich w Sądzie Najwyższym, bo było ono bez kontrasygnaty premiera, więc choćby z tego powodu cała procedura jest nieważna. A po drugie tego wyboru dokonała wybrana niezgodnie z konstytucją Krajowa Rada Sądownictwa. I to wszystko będzie miało swoje konsekwencje.

Oczywiście, nie zostali prawidłowo wybrani! Przecież samorządy adwokacki i radcowski apelowały do swoich członków, by nie uczestniczyli w tej nielegalnej procedurze.

Na pewno do końca kwietnia 2020 r.

Nie, to będzie przywrócenie ładu konstytucyjnego i rządów prawa. Tak samo jak powrót do rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Chcielibyśmy to zapisać w konstytucji.

Oczywiście, że Duda będzie korzystał z weta do wszystkich ustaw w akcie odnowy demokracji, dlatego najlepiej byłoby, żebyśmy mogli uzyskać większość dwóch trzecich nie tylko po to, by odrzucać prezydenckie weta, ale i by zmienić konstytucję, wpisać do niej bezpieczniki odporne na autorytarną władzę.

Co do zasady szanujemy kadencyjność konstytucyjnych organów państwa, a takim jest prezydent.

Za to, że łamie prawo, stanie przed Trybunałem Stanu.

To oczywiste, że Andrzej Duda za łamanie prawa stanie przed Trybunałem Stanu i poniesie za to odpowiedzialność.

Przed Trybunałem Stanu staną wszyscy, którzy łamią konstytucję i tu nie będzie żadnej taryfy ulgowej.

Na pewno staną przed nim Szydło i Kempa za niewydrukowanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Trudno mieć szacunek wobec ludzi, którzy łamią konstytucję, a teraz kwestionują nasze członkostwo w Unii.

Obecnie Szydło i Kempa pełnią jakieś wirtualne funkcje, Duda nie jest strażnikiem konstytucji, to za co mam ich szanować?

To prezydent mojego kraju, ale to nie jest mój prezydent. Chciałbym, by zasłużył na szacunek, ale go nie zdobył. To człowiek, który sprzeniewierzył się swojemu ślubowaniu i za to stanie przed Trybunałem Stanu.

Dla nikogo nie będzie taryfy ulgowej, ale nie mówimy tylko o łamaniu konstytucji, lecz szerzej, o łamaniu prawa przez polityków PiS, którzy powinni stanąć przed niezależnymi sądami.

Nie mam żadnych wątpliwości, że mamy w tej chwili do czynienia z pełzającym zamachem stanu, zmianą konstytucyjnego ustroju państwa. Proszę zajrzeć do projektu konstytucji PiS z 2005 r. – oni dziś te przepisy wkładają w ustawy. I za to powinni stanąć przed sądem.

Odpowiedzialność polityków PiS będzie miała również wymiar karny. Artykuł 127 kodeksu karnego mówi o karze za „zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju RP”. Jest też art. 128 mówiący o usunięciu przemocą konstytucyjnego organu państwa.

Niedopuszczanie opozycji do głosu, nocne obrady, kary dla posłów to jest norma?

Moim zdaniem ten pełzający zamach stanu, którego jesteśmy świadkami, podpada pod ten artykuł.

To nie ja będę skazywał polityków PiS, tylko sądy, przed którymi staną. Jeśli one orzekną, że politycy PiS popełnili przestępstwo przeciw Rzeczypospolitej, to ci politycy poniosą odpowiedzialność.

Moim zdaniem mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą, której celem jest zmiana ustroju konstytucyjnego państwa.

Wiele ich działań nosi znamiona zorganizowanej grupy przestępczej.

Tym się powinien zająć Trybunał Konstytucyjny, nie ja.

Ja takiego wniosku nie złożę, bo jestem zwolennikiem pluralizmu. Za działalność PiS trzeba karać ich liderów, nie wszystkich członków. Jeśli moja teza o pełzającym zamachu stanu zostanie udowodniona, to wszyscy politycy PiS, którzy są w to zaangażowani, będą odpowiadać karnie.

Nie wiem, czy wszyscy są autorami zaplanowanych działań o charakterze przestępczym. Wiemy na pewno, że te działania zaplanował Kaczyński ze swoją świtą.

Ktoś te scenariusze kreśli i powinien za to odpowiadać karnie. Takie jest prawo, tyle.

To jest kwestia oceny, czy mieli świadomość…

To wszystko będzie badane indywidualnie. W Polsce po PiS nie będzie odpowiedzialności zbiorowej, ale już wiemy, że senatorowie PiS musieli wiedzieć, za czym głosują, bo Biuro Legislacyjne Senatu wielokrotnie dostarczało opinię, że ustawa jest niezgodna z konstytucją, a mimo to jak jeden mąż ją przyjmowali. To może być powodem sformułowania oskarżenia wobec nich.

Nigdy nie było tak, by na taką skalę świadomie łamano konstytucję, nigdy.

Nie jest wykluczone, że również posłowie i senatorowie PiS głosujący za ustawami wprowadzającymi w Polsce ten pełzający zamach stanu staną przed sądem i odpowiedzą za nielegalne działania.

Oczywiście, że tak. Instytut Pamięci Narodowej powinien zostać zlikwidowany. On dziś ma kilkukrotnie większy budżet niż Polska Akademia Nauk, a to w PAN pracują historycy badający historię, a nie piszący ją na nowo. Obecny IPN jest częścią państwa PiS i jego propagandy.

Tak, ale te zadania, które wypełnia, należy przekazać wraz ze środkami do Polskiej Akademii Nauk.

I znów, jak w przypadku IPN, mogę powiedzieć, że CBA stało się służbą polityczną. Dziś CBA to jedna z policji politycznych PiS i jako takie nie powinno istnieć. Należy to zlikwidować, a zadania CBA przekazać policji.

Wręcz przeciwnie, jestem przekonany, że śledczy po czterech latach rządów PiS będą mieli bardzo dużo pracy.

My chcemy walczyć z korupcją, a nie angażować służby do polityki.

…bo mamy do czynienia z wyprowadzaniem pieniędzy państwowych na masową skalę.

Właśnie!

A dla mnie bardzo ciekawym przykładem jest spółka energetyczna z Gdańska, która ma już chyba ósmego prezesa i każdy zwalniany inkasował odprawę.

Nadmierne wynagrodzenie nie może być podstawą do postawienia zarzutów, więc jeśli nie zostało tam złamane prawo, to nic im nie grozi. My chcemy zabezpieczyć się przed takimi przypadkami i w spółkach Skarbu Państwa będą konkursy na najwyższe stanowiska w oparciu o kompetencje, nie polityczne afiliacje.

Nie, będą jawne kryteria obsady zarządów i rad spółek.

Nie chodzi tylko o personalia. Jedną z pierwszych decyzji po odsunięciu Kaczyńskiego od władzy będzie przywrócenie niezależnych mediów publicznych.

Nie będzie powrotu ani do tego, co jest za PiS, ani do tego, co było wcześniej. Po prostu polityka po PiS-ie będzie inna. Zaczniemy od likwidacji politycznej czapy w postaci Rady Mediów Narodowych, a szefostwo mediów publicznych wybierzemy w konkursach.

Powtórzę, że obywatele oczekują od nas innej jakości polityki i ją dostaną, także innej jakości konkursów.

Dlaczego? Przecież przez lata funkcjonowała redakcja programów katolickich…

Telewizja powinna być dla wszystkich.

Po tym, jak nazwał Żydów parchami, dla niego nie powinno być miejsca.

Ja bym chciał, by komentatorami w programach publicystycznych byli dziennikarze z różnych stron, ale może dobrym rozwiązaniem byłoby, by do mediów publicznych przyszli ludzie, którzy dotychczas w nich nie pracowali?

Chciałbym, by był nim nie tylko profesjonalista, ale i autorytet łączący różne środowiska.

Hm, nie mam żadnego pomysłu, ale jestem przekonany, że w mediach prywatnych czy w środowiskach kultury są ludzie, którzy podjęliby się zadania stworzenia polskiego BBC.

Do dziś jestem zwolennikiem dekomunizacji, ale indywidualnej, czyli oceny czynów konkretnych osób, a nie odpowiedzialności zbiorowej.

Co prawda w Stanach nauczyłem się powiedzenia „personnel is policy”…

Nie, teraz wyłanianie kadr będzie inne. Trzeba sięgnąć po tych, którzy żyją poza światem politycznych sporów. I my po prostu wymienimy te zepsute, skorumpowane kadry pisowskie, ludzi powołanych z naruszeniem prawa, na niezależnych fachowców. Tego chcą od nas nasi wyborcy.

Nie będzie zemsty, tylko powrót do normalności.

Zaboli tylko tych, którzy łamali prawo. Przyzwoici mogą spać spokojnie.

Za działalność PiS trzeba karać ich liderów, nie wszystkich członków. Jeśli moja teza o pełzającym zamachu stanu zostanie udowodniona, to wszyscy politycy PiS, którzy są w to zaangażowani, będą odpowiadać karnie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.