Dziennik Gazeta Prawana logo

Aby odzyskać własne państwo, Polacy musieli czekać na upadek Rosji i destrukcję europejskiego ładu

Kongres wiedeński, Jean-Baptiste Isabey
Kongres wiedeński, Jean-Baptiste IsabeyShutterStock
14 września 2018

Adam Mickiewicz błagał w „Litanii pielgrzymskiej”: „O wojnę powszechną za wolność ludów, Prosimy Cię, Panie”. Tymczasem po Kongresie wiedeńskim zapanował w Europie pokój. Przez następnych 40 lat między największymi mocarstwami nie wybuchła ani jedna wojna.

3642652-magazyn-14-09.png
Magazyn DGP

To oznaczało, że powstańcze zrywy musiały kończyć się klęską. Dopóki trzej zaborcy związani Świętym Przymierzem działali solidarnie, a pozostałe kraje europejskie nie były zainteresowane wspieraniem aspiracji Polaków, nie istniała żadna siła zdolna, by z anektowanych ziem ponownie skleić Rzeczpospolitą. Świadom tego książę Adam Jerzy Czartoryski i jego ludzie, działający pod szyldem Hotelu Lambert, przez lata starali się wzniecać niepokoje w Europie, wciąż poszukując sposobu, żeby skłócić ze sobą mocarstwa. Jednak ich spiski i błyskotliwe intrygi kończyły się niepowodzeniami. Przed 1815 r. wojny na Starym Kontynencie wybuchały jak na zawołanie, ale epoka napoleońska wszystko zmieniła. Przyniosła śmierć ponad 5 mln ludzi i świadomość, że wojenna klęska może przywieść na krawędź upadku nawet najpotężniejsze imperium. W nowych czasach europejskie rządy zaczęły działać z większą rozwagą, bo konflikty zbrojne stawały się bardzo ryzykowne, a możliwe korzyści dużo trudniejsze do osiągnięcia. To nie były dobre zmiany dla Polaków.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.