„Wojownicze żółwie ninja”, już piąty kinowy (bo dochodzą do tego liczne seriale) film o bohaterskich gadach, trafiają na ekrany kin zaledwie kilka tygodni po 30. rocznicy premiery komiksu.
Wojownicze żółwie ninja to fenomen, który łatwo zbyć wzruszeniem ramion. Ot, absurdalny pomysł ze zmutowanymi gadami broniącymi Nowego Jorku przed złem. Tymczasem żółwie, szybko przez popkulturę upupione i sprowadzone do poziomu rozrywki dla dzieci, powstały przecież jako produkt kontrkulturowy. Stworzony przez Kevina Eastmana (wydawcę kultowego magazynu komiksowego „Heavy Metal”) i Petera Lairda komiks o żółwiach był parodią popularnych historii o superbohaterach, m.in. marvelowskiej serii o Daredevilu czy „Ronina” Franka Millera. Tyle że wokół opowieści pomyślanej jako jednorazowy wygłup dla raczej dojrzałych – i świadomych kulturowych nawiązań – czytelników udało się mimochodem zbudować małe imperium.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.