"Cztery słońca" - recenzja

"Cztery słońca"
"Cztery słońca"Media
4 stycznia 2013

Bohaterowie „Czterech słońc” rozpaczliwie poszukują mistycyzmu, który mógłby nadać ich życiu sens.

Bohdan Sláma uwielbia zaskakiwać swoich widzów. W debiutanckich „Dzikich pszczołach” reżyser pozwolił mieszkańcom zapadłej wsi na prowadzenie filozoficznych rozmów o „potrzebie wertykalności”. W „Szczęściu” udowadniał, że osiągnięcie tytułowego stanu jest możliwe nawet na obskurnym czeskim blokowisku. Także w najnowszych „Czterech słońcach” Sláma przekonuje, że nic nie jest tym, czym wydaje się na początku. Wpozornie nudnej rzeczywistości czeskiej prowincji roznosi się przecież słodkawy zapach marihuany, a głuchą ciszę przerywają pretensjonalne tyrady samozwańczego mistyka. W przejmującym finale funkcjonujący na takich zasadach świat staje się areną „małej apokalipsy”.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.