Poplątane zwoje mózgowe układające się na okładce w swoisty labirynt, po którym wędrują postacie z komiksu, znakomicie koresponduje z treścią nowego albumu Jacka Świdzińskiego "A niech cię, Tesla!".
Jest on pełen absurdalnego humoru, narysowany minimalistyczną kreską przypominającą przypadkowe bazgroły na ostatniej stronie szkolnego brulionu lub, jak kto woli, rysunki Stanisława Mrożka. Rozpisany na cztery przeplatające się płynnie historie komiks jest dedykowany czytelnikowi wymagającemu, który lubi poświęcić chwilę nie tyle na samą lekturę, ile na poskładanie w spójną całość tego, co właśnie przeczytał. Mimo że „A niech cię, Tesla!” na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie komiksu chaotycznego – bo co mają naukowcy próbujący przedefiniować historię nauk ścisłych do faceta narzekającego na pestki rzucane pod klatkę schodową – jest w tym szaleństwie metoda.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.