Przez lata serial obrósł swoistą legendą – żarty z „Siedemnastu mgnień” wypełniły kilka tomów humorystycznych zeszytów wydawanych w ZSRR w wielomilionowych nakładach, podobno sam Breżniew wezwał niegdyś Stirlitza na dywanik, rzecz jasna czerwony.
Od pierwszego odcinka jest wesoło. Serial „Siedemnaście mgnień wiosny” zaczyna się sceną, w której radziecki agent Stirlitz czeka na informatora. Równolegle słyszymy pohukiwanie sowy. Stirlitzowi żal ptaszka. Jest luty, sowa na pewno się przeziębi. Kim jest Stirlitz? To Maksym Maksymowicz Issajew, superagent sowieckiego kontrwywiadu. Dzięki talentom dyplomatycznym i sprawnościowym udało mu się przeniknąć do wysokich struktur SS. Działając w Berlinie, w głównym sztabie, różnymi metodami dąży do przyspieszania końca wojny.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.