Madeleine Peyroux "The Blue Room" - recenzja

Madeleine Peyroux "The Blue Room"
Madeleine Peyroux "The Blue Room"Media
18 marca 2013

Nie jest to wprawdzie rewolucja na miarę Raya Charlesa, ale w domach jego fanów „The Blue Room” Madeleine Peyroux może wywołać burzę.

Kiedy w 1962 roku Ray Charles, śpiewając „You Don’t Know Me”, wyswatał bluesa, gospel i jazz z country, obrazili się na niego i biali, i czarni. Pierwsi twierdzili, że „ukradł im ich muzykę”, drudzy – że „skalał się zawodzeniem białasów”. Efekt był jednak piorunujący i dziś album „Modern Sounds in Country & Western Music” jest encyklopedycznym przykładem artystycznej wolności. Madeleine Peyroux pozazdrościła jej Charlesowi i wespół z producentem Larrym Kleinem (pracował m.in. z Joni Mitchell, Tracy Chapman i Herbiem Hancockiem) na swoim nowym albumie „The Blue Room” nagrała własne wersje kilku piosenek z tamtej płyty. By sięgać po taki repertuar, trzeba albo stracić instynkt samozachowawczy, albo mieć wyjątkowy pomysł i odwagę.

Pozostało 56% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.