"Ciotka Karola 3.0" Teatr Kwadrat - recenzja

"Ciotka Karola 3.0" Teatr Kwadrat
"Ciotka Karola 3.0" Teatr KwadratMedia
18 grudnia 2013

Warszawski Teatr Kwadrat zdecydował się na delikatny lifting za pomocą dziewiętnastowiecznej farsy „Ciotka Karola”. Operacja zakończyła się sukcesem.

Kwadrat ma własną publiczność, która znajduje tam sprawdzony przez siebie wielokroć repertuar. To w Kwadracie zaczęła się polska kariera Raya Cooneya, potem obecnego na dziesiątkach naszych scen. Jeśli brać pod uwagę jedynie komercyjne względy, dyrektor Andrzej Nejman nie musiał niczego zmieniać. Wystarczyło iść od dawna wytyczoną ścieżką. Na szczęście jednak nie wystarczyło. Nie znaczy to oczywiście, że Kwadrat całkowicie odmieni swe oblicze, nie może przecież zlekceważyć swego „żelaznego elektoratu”, który do rzeczy w stylu „Ciotki Karola” dopiero musi się przyzwyczaić. Jednak pierwszy krok został zrobiony. Po reżyserskim debiucie Nejmana mam wrażenie, że próbuje on wyciągnąć swój teatr z być może wygodnej, ale jednak dosyć ciasnej niszy. Sztuka Brandona Thomasa grana jeden do jednego byłaby tylko dobrotliwą ramotką, chociaż nikt nie odmówi jej miejsca w farsowo-przebierankowym kanonie. W Kwadracie oglądamy jednak „Ciotkę Karola 3.0”, a to oznacza, że staromodna intryga zostaje przepuszczona przez całkiem współczesną wrażliwość i dostosowana (choć bez przesady) do oczekiwań dzisiejszej publiczności.

Pozostało 72% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.