"Nastasja Filipowna": Szaleństwo, gorączka

"Nastasja Filipowna" Grzegorz Damięcki i Marcin Dorociński
"Nastasja Filipowna" Grzegorz Damięcki i Marcin DorocińskiMedia
31 grudnia 2013

Trzej panowie D – Dostojewski, Dorociński, Damięcki – to wystarczająca rekomendacja, by zobaczyć „Nastasję Filipowną” w warszawskim Teatrze Ateneum.

Przedstawienie Andrzeja Domalika, choć – tak głosi afisz – powstałe według pomysłu Andrzeja Wajdy, nie jest powtórzeniem jego słynnej realizacji z krakowskiego Starego Teatru z roku 1977. Wajda wybrał zupełnie inny rodzaj pracy z aktorami. Ostatni rozdział „Idioty” stał się dla niego oraz dla Jerzego Radziwiłowicza i Jana Nowickiego materiałem do improwizacji na tekście Fiodora Dostojewskiego, co wieczór przybierającym inny kształt. Przed premierą reżyser zdecydował się na dwadzieścia siedem prób z publicznością, co pozwoliło jej bez precedensu obserwować „Nastasję Filipowną” w teatralnym laboratorium, a przy tym śledzić narodziny spektaklu. Tak powołano do życia nie tylko jedno z legendarnych widowisk Wajdy, lecz także całego powojennego teatru polskiego. W Ateneum ten sam jest tylko punkt wyjścia. Ostatni rozdział wielkiej powieści Dostojewskiego, rozmowa Rogożyna i Myszkina, ich wspólne szaleństwo, wszechogarniająca gorączka. A za drzwiami ciało Nastasji – miłości życia każdego z nich. Scenariusz jednak powstał od nowa, inna jest partytura działań aktorów, no i zupełnie inne są ich emocje. Marcin Dorociński i Grzegorz Damięcki nie mogą oczywiście powtarzać gestów Nowickiego, Radziwiłowicza ani nikogo innego. Znajdują dla postaci z „Idioty” własny ton. Śledzenie ich scenicznego partnerowania jest w spektaklu Andrzeja Domalika najbardziej fascynujące.

Pozostało 64% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.