W tym zawodzie musisz kilka razy się przewrócić, ale trzeba umieć wstać, otrzepać się i ruszyć dalej – mówi Adam Woronowicz
Dziś byłam świadkiem bójki, próby przekupstwa, licznych też gróźb i szlochów... Słowem, sporo się działo przed TR Warszawa w kolejce po wejściówki na spektakl „Między nami dobrze jest”, który gracie od 2009 roku. Pan w kasie to skonstatował: tutaj wszystko jest wydarzeniem.
Miło jest, gdy ludzie chcą się dostać na spektakl, to wielka nagroda dla nas, aktorów. Pracuje się na to latami. TR Warszawa to szczególne miejsce, w którym wiele się wydarzyło od 1997 roku, czyli od teatru „martensów” – był „Bzik tropikalny” Grzegorza Jarzyny, „Hamlet” i „Bachantki” Krzysztofa Warlikowskiego... Myślę, że publiczność, która tu dziś przychodzi, dojrzewała i zmieniała się wraz z tą sceną. To ich przestrzeń, więc walczą o nią.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.