Do groźnego zdarzenia doszło w rumuńskim porcie w Konstancy. Miało tam dojść do eksplozji drona morskiego - poinformował portal Digi24. Rumuńskie służby uruchomiły Czerwony Plan Interwencyjny.
Rumunia wprowadziła najwyższy poziom procedur ratunkowych, po tym jak w pobliżu nadbrzeży portu w Konstancy doszło do eksplozji drona. Jak informuje portal Digi24 w pobliżu miejsca wybuchu znajduje się Agencja Ratowania Życia na Morzu. Według wstępnych ustaleń nikt nie ucierpiał w związku z wybuchem drona.
Rumuńskie MON będzie wyjaśniać sprawę
Według rumuńskich mediów dron miał utknąć w zaporze przeciwpowodziowej, kilkaset metrów od terminala naftowego. Około godziny 10:30 doszło do samoczynnej detonacji bezzałogowca. Szczątki drona zostały następnie odizolowane przez wojsko i Straż Przybrzeżną.
Jak podaje portal Digi24, według pierwszych informacji dron "był tego samego typu, co bezzałogowce używane na wojnie w Ukrainie".
Po eksplozji drona głos zabrał przedstawiciel rumuńskiego ministerstwa obrony narodowej. Jak przekazano, dron nie jest częścią wyposażenia rumuńskiej armii i nie brał udziału w ćwiczeniach organizowanych w regionie Morza Czarnego". Jak podkreślono, sytuacja jest dynamiczna, a wszelkie informacje zostaną podane przekazane opinii publicznej, gdy tylko będą dostępne.
Wiadomo natomiast, że rumuńskie służby uruchomiły Czerwony Plan Interwencyjny. Jest to najwyższy poziom procedur ratunkowych w Rumunii. Obszar w pobliżu eksplozji bezzałogowca został całkowicie odgrodzony, w porcie zarządzono ewakuację, a osoby mieszkające w pobliżu miejsca zdarzenia otrzymały komunikat wzywający do schronienia się. Na miejscu zdarzenia jest już miejscowa prokuratura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu