Po prostu pisz codziennie, a będziesz zdziwiony, co z tego wyjdzie – taką radę dał genialnemu muzykowi Neilowi Youngowi jego ojciec. I Neil napisał. Autobiografię.
"Marzenie hippisa” czyta się tak, jakby słuchało się opowieści dziadka. Neil buja się na fotelu i z braku weny twórczej (sam przyznaje, że od dawna nie napisał żadnej piosenki) opowiada. Bez specjalnej chronologii, o wszystkim. Przede wszystkim o sobie i – jak mówi – z dziwnej pozycji, bo od kilku miesięcy nie pije i nie pali (nie chodzi tu o papierosy). Szybko zdradza, że jedną z jego największych pasji są samochody. Jak mówi, „kupując samochód albo gitarę, jednocześnie nabywamy czyjeś wspomnienia, uczucia, przeszłość”. Poświęca im tu wiele miejsca. Kolekcjonuje głównie ogromne amerykańskie krążowniki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.