Gabaryty autobusów ważne przy podejmowaniu uchwał w sprawie opłat

Przystanek autobusowy
<p>Przystanek autobusowy</p>ShutterStock
21 kwietnia 2021

Kolejne gminy tracą pieniądze, które mogłyby pobierać od przewoźników za zatrzymywanie się na przystankach. Naczelny Sąd Administracyjny hurtowo oddala ich skargi kasacyjne.

Ostatnio NSA pochylił się m.in. nad sprawami gmin Busko-Zdrój i Chmielnik. Wyglądały one podobnie. W skrócie – rada miejska podjęła uchwałę w sprawie ustalenia stawki za korzystanie z przystanków komunikacyjnych na terenie gminy w wysokości 0,05 zł za jedno zatrzymanie pojazdu. Spółka przewozowa wniosła o stwierdzenie jej nieważności. Wskazała, że przyjęto jednolitą dla wszystkich przewoźników maksymalną kwotę – ustaloną w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym, choć przepisy jasno wymagają określenia opłaty według niedyskryminujących zasad. – W przedmiotowej uchwale nie postarano się w żaden sposób uwzględnić odmiennych sytuacji operatorów, co w efekcie doprowadziło do dyskryminacji niektórych z nich – wskazuje przewoźnik. W jego ocenie przyjęte przez gminę rozwiązanie jest całkowicie sprzeczne z założeniami ustawy, co wprost wynika z uzasadnienia jej projektu, gdzie wskazano, iż niedyskryminujące zasady odnoszą się w szczególności do takich kwestii jak np. „uwzględnienie wielkości taboru, jakim wykonywany jest przewóz”. Na kwestię tę w toku całego procesu legislacyjnego silnie wskazywał również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, mając na uwadze duże ryzyko poszkodowania mniejszych firm.

Koszty utrzymania przystanków co roku rosną, a opłaty za korzystanie z nich nie ulegają zmianie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.