CKE nie zbada źródła wycieku próbnych arkuszy maturalnych. Nauczyciele uważają, że takie incydenty podważają sens testów diagnostycznych
Od 5 do 13 grudnia w szkołach ponadpodstawowych (liceach oraz technikach) odbywają się próbne egzaminy maturalne – ze wszystkich przedmiotów na poziomach podstawowym i rozszerzonym. Testy przygotowała Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE). Uczniowie nie uzyskują z nich ocen – wyniki mają charakter informacyjno-diagnostyczny. Przeprowadzanie diagnozy jest dobrowolne – decyzję w tym zakresie podejmuje dyrektor szkoły.
– Diagnoza ma sens, pod warunkiem że rzeczywiście służy ocenie wiedzy i umiejętności, a nie jest tylko pretekstem do wystawiania ocen. Pozwala ona zrozumieć, co uczeń już potrafi, a nad czym musi jeszcze popracować, i różni się od oceny, która służy klasyfikacji i porównywaniu wyników. Nawet na ostatnim etapie przygotowań działania diagnostyczne mogą być pomocne, zwłaszcza w przypadku egzaminów standaryzowanych, które charakteryzują się przewidywalną formą i powtarzalnością. Poznanie ich specyfiki, języka pytań i technik odpowiadania pomaga zredukować stres oraz lepiej przygotować się do samego egzaminu. Dla maturzystów takie działania są racjonalnym sposobem na opanowanie sytuacji i oswojenie się z wyzwaniem, jakie stawia matura – mówi DGP dr Iga Kazimierczyk, badaczka oświaty związana z Uczelnią Korczaka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.