Pogotowie protestacyjne w oświacie: Nie ma podwyżek, nie ma projektu reformy sytemu wynagradzania nauczycieli

Szkoła. Zdjęcie ilustracyjne
<p>Szkoła</p>Shutterstock
24 sierpnia 2022
aktualizacja 24 sierpnia 2022

Od stycznia 2023 r. osoby uczące w samorządowych szkołach i przedszkolach otrzymają 9-proc. podwyżkę wynagrodzeń. To główna informacja przekazana wczoraj przez Przemysława Czarnka, ministra edukacji i nauki, podczas posiedzenia zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty. W środę związkowcy podjęli decyzję o wprowadzeniu pogotowia protestacyjnego.

Prace zespołu zostały wznowione po ośmiomiesięcznej przerwie. Wtedy zespół miał wypracować konsensus w sprawie zmian zasad pracy nauczycieli i ich wynagradzania, a okazało się, że główna dyskusja zdominowana była tematem dotyczącym organizacji roku szkolnego i planowanych podwyżek w przyszłym roku. Związkowcy od początku działania zespołu domagają się 20 proc. wzrostu uposażeń. Takich pieniędzy jednak nie ma w budżecie (miałoby je dostać ok. 700 tys. nauczycieli).

Propozycja podwyżek Czarnka za mała

– Skoro mamy inflację na poziomie ok. 16 proc., to podwyżki 20 proc. powinny być już od września tego roku. Taką poprawkę do ostatniej nowelizacji karty zgłosili senatorowie, ale Sejm ją odrzucił. Zaproponowany przez ministra wzrost płac nas nie satysfakcjonuje – mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący branży nauki i oświaty Forum Związków Zawodowych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.