Nowacki: E-oszuści jak kieszonkowcy

Paweł Nowacki
Paweł NowackiDGP / Wojtek Gorski
30 marca 2015

Oszuści naciągający internautów to profesjonaliści, którzy potrafią czytać ze zrozumieniem, a ich ofiary często nie. Słynny serwis Pobieraczek oszukujący użytkowników to przedszkole, teraz metody naciągania stają się wyrafinowane.

 E-oszuści uważnie czytają i interpretują wszelkie badania dowodzące stosunkowo niskich umiejętności polskich internautów. To stąd – mimo ostrzeżeń – nadal wielu ludzi nabiera się na serwisy żądające opłat, ukryte sprytnie regulaminy z cennikiem czy „łańcuszki szczęścia” w serwisach społecznościowych.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.