Ponad 3 tys. zł będzie musiał zwrócić kredytobiorcy jeden z banków. Sąd uznał bowiem, że bezpodstawnie pobrał z jego konta składki na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego.
Obowiązek ponoszenia przez klienta opłat z tytułu ubezpieczenia wynikał z łączącej strony umowy kredytowej. Kredytobiorca zakwestionował jednak to postanowienie, wskazując w pozwie, że zabezpiecza ono wyłącznie interesy banku. A skoro tak, to właśnie bank powinien ponosić koszty ochrony ubezpieczeniowej. Ponadto przekonywał, że nie był w stanie ocenić zasadność kontynuowania umowy ubezpieczenia po upływie pierwszych 36 miesięcy, gdyż w umowie kredytowej nie doprecyzowano, ile wynosi okres ochrony. Wskazano jedynie, że trwa on maksymalnie 108 miesięcy.
Ani jasne, ani precyzyjne
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.