Sąd, przeciwko któremu wytoczono powództwo, powinien sam rozpoznać tę sprawę – uchwalił Sąd Najwyższy. Źródłem wątpliwości było postępowanie toczące się przed świdnickim sądem okręgowym.
Henryk B. odwołał się od decyzji miejscowego oddziału ZUS, a jego sprawę rozpatrywał właśnie sąd w Świdnicy. Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku Henryk B. skierował drugi pozew – tym razem przeciwko samemu sądowi świdnickiemu. W pozwie mężczyzna zarzucał sądowi nadużycia, dyskryminację, łamanie zasad postępowania, określał siebie wręcz jako „ofiarę totalitarnego reżimu panującego w Sądzie Okręgowym”. Stwierdził wręcz, że sąd w Świdnicy dopuścił się wobec niego czynów niedozwolonych, z tytułu których żądał zasądzenia od jednostki ponad 200 tys. zł odszkodowania oraz miesięcznej renty w kwocie 1,5 tys. zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.