Jeżeli podpis elektroniczny, który opatruje decyzję administracyjną, uniemożliwia nieuprawnioną ingerencję w e-dokument, to spełnia prawne wymogi. Wykorzystana technologia nie ma znaczenia.
To sedno wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (sygn. akt I SA/Rz 468/17) zapadłego w ramach dopiero kształtującej się linii orzeczniczej na gruncie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z 23 lipca 2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylającego dyrektywę 1999/93/WE (Dz.Urz. UE z 2014 r. L 257, s. 73; dalej: rozporządzenie eIDAS). Akt ten m.in. porządkuje kwestię podpisów elektronicznych, wskazując wymogi dla poszczególnych ich rodzajów oraz skutki prawne ich stosowania. Jednym z celów rozporządzenia jest wzmocnienie pewności posługiwania się e-podpisami w obrocie prawnym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.