Przeciekający sufit, który w końcu runął, gniazda insektów na ścianach, brak szafek i półek w pokojach – to wszystko czekało na seniorów, którzy wybrali się z biurem podróży na wyjazd wakacyjny na rajską wyspę. Sąd uznał, że należy im się nie tylko zwrot kwoty zapłaconej za wyjazd, ale również zadośćuczynienie za zmarnowany urlop.
Para seniorów (w wieku 82 i 89 lat) wzięła udział w imprezie turystycznej, która obejmowała przelot na jedną z greckich wysp oraz dwutygodniowe zakwaterowanie w hotelu, w pokoju typu standard z opcją all inclusive. Koszt wyjazdu wyniósł 4460 zł od osoby.
Hotel nie spełnia umowy: wilgoć, zalania i zerwany sufit
Po zakwaterowaniu w hotelu wakacjusze dostrzegli, że w pokoju, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, nie ma balkonu, a w okolicach łóżka znajduje się kałuża wody. W pokoju była też wyczuwalna duża wilgoć. Po stwierdzeniu tych mankamentów podróżni od razu udali się do recepcji, aby je zgłosić. Jednak z uwagi na problemy komunikacyjne (nie znali ani angielskiego, ani greckiego) okazało się to trudne. Korzystając z internetowego tłumacza, udało im się poprosić o zmianę pokoju, gdyż sytuacja wywoływała u nich bardzo duży stres. W odpowiedzi hotel przysłał jedynie osobę sprzątającą, która wytarła podłogę. Następnego dnia woda znów się pojawiła. Tym razem zajmowała już większą część podłogi. I znów jedyną reakcją obsługi było usunięcie kałuży. Podróżni byli zrezygnowani i zaczęli szukać lotów powrotnych do Polski, co im się nie udało z uwagi na okres wakacyjny. Zamiast odpoczywać, pozostawali w stałym stresie wywołanym obawą o to, czy ich rzeczy nie zostaną zalane i zniszczone. Na trzeci dzień sytuacja nie uległa poprawie; co więcej, klienci biura podróży zauważyli, że woda ścieka również po ścianach, a w pokoju pojawił się nieprzyjemny zapach wywołany zawilgoceniem. I znów ich prośba o zmianę pokoju nie została uwzględniona. Tego samego dnia podróżni zdecydowali się poinformować o problemie rezydenta. Ten jednak również nie rozwiązał problemu. Kolejnego dnia, kiedy seniorka próbowała odpoczywać, leżąc na łóżku, w pokoju zarwał się sufit. Obok po ścianie ściekała w ogromnych ilościach woda, która zniszczyła odzież i rzeczy osobiste należące do podróżnych. Te wydarzenia wywołały u pary ogromny stres, który potęgował obawy o ich zdrowie i życie. Chcieli również jak najszybciej wrócić do Polski.
Po tych wydarzeniach tego samego dnia mokre i brudne rzeczy podróżnych zostały spakowane do worków na śmieci, po czym parę przeniesiono do innego hotelu. Jak się jednak okazało, to nie był koniec koszmaru. Po przyjeździe na miejsce nikt z obsługi hotelowej nie pomógł seniorom z walizkami ani ze spakowanymi w czarne worki na śmieci mokrymi rzeczami. Zostali pozostawieni sami sobie. Co więcej, okazało się, że w nowym pokoju, do którego otrzymali klucz, nie ma żadnych szaf, półek ani wieszaków. W związku z powyższym zażądali od rezydenta zmiany pokoju. Ten odesłał ich do recepcji hotelowej, gdzie zaproponowano im nowe miejsce zakwaterowania, jednak i ono nie spełniało standardów gwarantowanych przez biuro podróży. Po pięciu dniach para otrzymała wiadomość od rezydenta, że zostaną z powrotem przetransportowani do hotelu, w którym zostali zakwaterowani w pierwszej kolejności. To jednak wcale nie poprawiło sytuacji. Jak się bowiem okazało, w nowym pokoju na ścianach w okolicach lustra i półek znajdowały się gniazda insektów, które kąsały ich nocami. W celu ochrony przed nimi para do końca pobytu musiała spać w ubraniach z długimi rękawami i nogawkami. Podróżni nie zgłaszali tego faktu rezydentowi i obsłudze hotelu, ponieważ byli wykończeni ciągłą walką i chcieli jak najszybciej zakończyć pobyt w Grecji oraz wrócić do Polski.
Reklamacja i pozew przeciw biuru podróży: roszczenia o zwrot i krzywdę
Jeszcze przed zakończeniem imprezy para zgłosiła w biurze podróży reklamację, jednak formy rekompensaty, jakie jej zaoferowano, nie były satysfakcjonujące. W związku z powyższym po powrocie do ojczyzny seniorzy wnieśli do Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku pozew, w którym domagali się zasądzenia zarówno odszkodowania w związku z nieprawidłowym wykonaniem umowy przez biuro podróży, jak i zadośćuczynienia w związku z poniesieniem szkody niemajątkowej, m.in. w postaci utraty przyjemności z podróży z powodu poważnych problemów w realizacji usługi.
Wyrok SR w Gdańsku: 4460 zł zwrotu i 5 tys. zł za zmarnowany urlop
Sprawa została rozstrzygnięta na korzyść powodów. SR zasądził na rzecz każdego z nich 4460 zł tytułem zwrotu ceny uiszczonej za wycieczkę oraz 5 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za zmarnowany urlop. Jak podkreślono w uzasadnieniu wyroku, w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania usług turystycznych podróżny może żądać obniżenia ceny, jaką zapłacił za imprezę, za każdy okres, w trakcie którego stwierdzono niezgodność. Może również domagać się zapłaty odszkodowania lub zadośćuczynienia za poniesione szkody lub krzywdy, których doznał. „Oznacza to, że klienci imprezy turystycznej mogą domagać się od organizatora wyrównania szkód majątkowych poniesionych wskutek nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług turystycznych, ale ich uprawnieniem jest także żądanie zadośćuczynienia ich szkodom niemajątkowym, polegającym na dyskomforcie psychicznym jako konsekwencji niewłaściwego wykonania usługi przez biuro turystyczne (zadośćuczynienie za zmarnowany urlop)” – podkreślono w uzasadnieniu wyroku.
Obniżenie ceny imprezy turystycznej: sąd liczy ponad 100 proc. zwrotu
Jeśli chodzi o obniżenie ceny wycieczki, to gdański sąd wyliczył, że w tym konkretnym przypadku należne każdemu z poszkodowanych odszkodowanie z tytułu obniżenia ceny za udział w imprezie turystycznej winno wynieść przeszło 100 proc. ceny, jaką uiścili z tytułu udziału w imprezie turystycznej. Wśród okoliczności, które uzasadniały obniżenie ceny, wymienił m.in. zakwaterowanie w pokoju z uszkodzeniami i grzybem (obniżka o 50 proc.), zakwaterowanie w pokoju bez mebli (o 15 proc.), odebranie czasu na odpoczynek w związku z koniecznością przeprowadzek (o 15 proc.) czy wreszcie umieszczenie powodów w pokoju, gdzie było robactwo (o 20 proc.).
Sąd uznał, że „zerwanie się sufitu w pokoju, gdzie zakwaterowani byli powodowie, niedogodności związane z przeniesieniem powodów do innego hotelu, niezgodność pokojów ze standardami wynikającymi z umowy, trauma powodów w związku ze zmarnowanym urlopem i ich zaawansowanym wiekiem, występujące robactwo w pokoju zastępczym oraz ogólna postawa pozwanej spółki względem powodów, którzy w chwili wzięcia udziału znajdowali się w tak zaawansowanym wieku, skutkowały tym, że impreza turystyczna powodów utraciła swój cel, a zatem nie leżała już obiektywnie w ich interesie”.
Zadośćuczynienie za zmarnowany urlop: przewlekły stres i zagrożenie zdrowia
Jeśli zaś chodzi o zasądzenie zadośćuczynienia, to gdański SR podkreślił, że było to uzasadnione ze względu na nieadekwatną do sytuacji reakcję ze strony pozwanej, zakwaterowanie powodów w pokoju, w którym pobyt w zasadzie zagrażał ich życiu i zdrowiu, oraz narażenie ich na przewlekły stres związany z pobytem w hotelu. „Powodowie w zasadzie od dnia zakwaterowania (…) do końca swojego pobytu borykali się z ciągłymi problemami związanymi z zakwaterowaniem, co znacząco wpłynęło na ich komfort psychiczny i wypoczynek” – skwitował sąd.
Podstawa prawna
Wyrok Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku z 7 kwietnia 2026 r., sygn. akt I C 932/25
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu