Fakt, że jeden z bohaterów materiału dziennikarskiego został w nim pokazany w fatalnym świetle, a następnie utracił ważne stanowisko urzędnicze, nie oznacza, że doszło do bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Nie bez znaczenia jest bowiem fakt, że uznany lekarz, szef powiatowej stacji sanepidu, płacił małoletniej dziewczynie za seks. Tak można skonkludować wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Sprawa dotyczyła materiału dziennikarskiego opublikowanego w jednym z telewizyjnych programów interwencyjnych. Ukazano w nim, że grupa lokalnie znanych mężczyzn piastujących istotne stanowiska (policjanci, biznesmeni i wysoko postawieni urzędnicy) płaciła za seks małoletnim dziewczynom, w tym wychowankom domu dziecka. Choć w reportażu nie wymieniono nikogo z nazwiska, kilka osób bez trudu dało się ustalić po wskazaniu ich pozycji zawodowej. Tak było z szefem powiatowego inspektoratu sanitarnego, który po emisji reportażu został odwołany ze stanowiska.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.