Telewizja nie musi płacić za materiał o seksualnym skandalu

prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo
<p>W materiale dziennikarskim nie zasugerowano, że powód jest lub powinien być karany, lecz skupiono się na aspektach moralnych jego postępowania.</p>ShutterStock
26 stycznia 2021

Fakt, że jeden z bohaterów materiału dziennikarskiego został w nim pokazany w fatalnym świetle, a następnie utracił ważne stanowisko urzędnicze, nie oznacza, że doszło do bezprawności naruszenia dóbr osobistych. Nie bez znaczenia jest bowiem fakt, że uznany lekarz, szef powiatowej stacji sanepidu, płacił małoletniej dziewczynie za seks. Tak można skonkludować wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Sprawa dotyczyła materiału dziennikarskiego opublikowanego w jednym z telewizyjnych programów interwencyjnych. Ukazano w nim, że grupa lokalnie znanych mężczyzn piastujących istotne stanowiska (policjanci, biznesmeni i wysoko postawieni urzędnicy) płaciła za seks małoletnim dziewczynom, w tym wychowankom domu dziecka. Choć w reportażu nie wymieniono nikogo z nazwiska, kilka osób bez trudu dało się ustalić po wskazaniu ich pozycji zawodowej. Tak było z szefem powiatowego inspektoratu sanitarnego, który po emisji reportażu został odwołany ze stanowiska.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png