TSUE nie wyręczył Izby Pracy SN

TSUE
<p>Dla TSUE najistotniejsze okazało się to, że sąd odsyłający sam ustalił, że powołanie na urząd sędziego wywołuje skutki publicznoprawne, a nie cywilnoprawne</p>Shutterstock
23 marca 2022

Trybunał w Luksemburgu odmówił odpowiedzi na pytanie prejudycjalne dotyczące statusu sędziego SN. To ważny sygnał dla sądów, które mają badać skuteczność sędziowskich powołań.

Chodzi o sprawę sędzi Moniki Frąckowiak z Sądu Rejonowego Poznań - Nowe Miasto i Wilda, której w styczniu 2019 r. postawiono zarzuty dyscyplinarne z powodu przewlekłości prowadzonych przez nią postępowań. Sąd, który miał rozpoznać jej sprawę, został wyznaczony przez Jana Majchrowskiego, który kierował wówczas Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego (zrzekł się urzędu). Sędzia Frąckowiak, która kwestionowała legalność powołania Majchrowskiego do SN, na skutek wniosku obecnej Krajowej Rady Sądownictwa wniosła o zawieszenie postępowania, jednocześnie kierując do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN powództwo o ustalenie nieistnienia stosunku służbowego pomiędzy Majchrowskim a SN. Izba natomiast zdecydowała się na skierowanie pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.