Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podpisało z Komisją Europejską przełomową umowę na udział Polski w budowie unijnej konstelacji satelitarnej IRIS². Projekt warty blisko 2,8 mld zł, finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO), ma zagwarantować polskim służbom ratunkowym i mundurowym całkowicie niezależną oraz bezpieczną łączność. Eksperci podkreślają jednak: bez twardych wynegocjowanych gwarancji dla polskiego przemysłu kosmicznego miliardowa inwestycja może stać się jedynie niewykorzystaną szansą.
2,8 miliarda złotych z KPO na suwerenność telekomunikacyjną państwa
Podpisana przez MSWiA oraz Komisję Europejską umowa zakłada realizację strategicznego projektu budowy tzw. polskiej kopuły satelitarnej. Koncepcja opiera się na dołączeniu naszego kraju do unijnego programu IRIS² (Infrastructure for Resilience, Interconnectivity and Security by Satellite) – nowatorskiej konstelacji satelitów.
Polska przeznaczy na ten cel kwotę około 2,8 mld zł ze środków pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy. Nowa infrastruktura ma trafić do użytku krajowych służb – w tym Policji, Państwowej Straży Pożarnej oraz Straży Granicznej – gwarantując im szyfrowaną i odporną na zakłócenia łączność operacyjną. Będzie to kluczowe ogniwo w sytuacjach kryzysowych, klęsk żywiołowych czy incydentów hybrydowych na granicach państwa, gdy tradycyjna naziemna infrastruktura telekomunikacyjna ulegnie uszkodzeniu lub zniszczeniu.
Klient czy współtwórca? Ekspert o warunkach wydawania miliardów
Chociaż sam zakup dostępu do szyfrowanej łączności satelitarnej znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa narodowego, kluczowe wyzwanie stanowi to, w jakim stopniu z miliardowego strumienia pieniędzy skorzystają rodzime podmioty technologiczne.
Aleksander Szalecki, Wiceprzewodniczący Rady Polskiej Izby Dual Use oraz Szef Komitetu Kosmicznego Izby, w komentarzu dla „Dziennika Gazety Prawnej” wskazuje na fundamentalny warunek, od którego zależy sens finansowy całego przedsięwzięcia:
„Przystąpienie Polski do programu IRIS² to bardzo dobra wiadomość, ale wielomiliardowe nakłady z KPO będą dobrze wydane tylko wtedy, gdy polskie firmy dołączą do grona wykonawców i wejdą w łańcuch dostaw dla całego systemu. W kontekście budowy odpornej gospodarki nie możemy być wyłącznie klientem kupującym gotowe rozwiązania – musimy stać się współtwórcą europejskiego bezpieczeństwa”.
Zdaniem eksperta Polska nie startuje z pozycji bezbronnej – w kraju działa już dynamiczny ekosystem podmiotów rozwijających technologie satelitarne, zaawansowaną elektronikę, łączność, robotykę czy komponenty dedykowane dla sektora kosmicznego.
„Te [firmy – przyp. red.], które mają już doświadczenie w projektach komercyjnych, jak np. Creotech Instruments czy Scanway, doskonale radzą sobie na rynkach międzynarodowych. Mamy niezbędne kompetencje, żeby rozwijać ten sektor, dlatego dostęp do programu IRIS² otwiera nam drogę do budowy całej nowej gałęzi przemysłu” – dodaje Szalecki.
Lekcja z Niemiec: Jak z niczego zbudować potęgę kosmiczną
Kluczowym punktem odniesienia dla polskiej strategii powinien być model zachodnioeuropejski, a w szczególności historyczny precedens stworzony przez naszego zachodniego sąsiada. Aleksander Szalecki zwraca uwagę na przykład Niemiec, które potrafiły przekuć udział w unijnym programie infrastrukturalnym w potężny koło zamachowe dla własnej gospodarki:
„Ciekawym przykładem są Niemcy, które przed wejściem w program Galileo, który był mocno współfinansowany przez RFN de facto nie posiadały większych firm kosmicznych i zbudowały cały sektor dookoła tego programu. Polska stoi dziś przed analogiczną szansą”.
Analizując niemiecki sukces, widać wyraźnie, że same deklaracje rządu nie wystarczą. Rząd co prawda zapowiada, że inwestycja w IRIS² będzie impulsem dla ponad 400 polskich firm z sektora kosmicznego i wygeneruje wysoki zwrot w postaci innowacji, ale o tym, czy wizja ta stanie się rzeczywistością, zadecyduje postawa strony publicznej podczas negocjacji szczegółowych.
„To moment, w którym strona publiczna powinna walczyć nie tylko o dostęp do usług, ale także o twarde zagwarantowanie miejsca polskich przedsiębiorstw w łańcuchu dostaw dla IRIS. Jeśli po prostu kupimy sobie dostęp do systemu – będzie to ogromna, niewykorzystana szansa. Jeśli wynegocjujemy realny udział w jego budowie – stworzymy w kraju suwerenne zdolności technologiczne” – przestrzega wiceprzewodniczący Rady Polskiej Izby Dual Use.
Polskie firmy musimy włączyć do rozmów od pierwszego dnia
Aby powtórzyć niemiecki scenariusz budowy nowoczesnego przemysłu wokół programu europejskiego, kluczowy będzie harmonogram działań dyplomatycznych i biznesowych. Błędem byłoby pozostawienie kwestii wykonawczych wyłącznie urzędnikom.
„Uważam za kluczowe, aby firmy z polskiego sektora kosmicznego, zarówno państwowe, jak i prywatne, były zaangażowane w negocjacje wykonawcze od pierwszego dnia. Biorąc pod uwagę zapowiedzi MSWiA, Polska faktycznie ma potencjał, by w ramach IRIS² stać się technologicznym hubem nie tylko dla państw nordyckich i bałtyckich, ale dla całej Europy Środkowej i Ukrainy. Jeśli dobrze wykorzystamy to okno możliwości, za kilkanaście lat będziemy dysponowali kompetencjami pozwalającymi na konkurowanie z największymi graczami globalnego rynku kosmicznego” – podsumowuje Aleksander Szalecki.
Stworzenie silnego segmentu naziemnego w kraju ma uczynić z Polski regionalne centrum zarządzania danymi i łącznością satelitarną dla państw wschodniej flanki NATO oraz Unii Europejskiej. Aby jednak ten scenariusz się ziścił, administracja rządowa musi na etapie umów wykonawczych wymusić realny transfer technologii i udział polskich wykonawców.
Aleksander Szalecki – Wiceprzewodniczący Rady Polskiej Izby Dual Use oraz Szef Komitetu Kosmicznego Izby. Główny pomysłodawca i inicjator powstania PIDU. Doświadczony przedsiębiorca, założyciel Grupy Stratego oraz inwestor w polskie spólki technologiczne (m.in. Creotech Instruments, AP-TECH, Microamp Solutions).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu