Prawo do obrony w procesie karnym. Prezes NRA krytycznie o praktykach sądowych

Temida
Prezes NRA: udział obrońcy na każdym etapie sprawy ma być rzeczywisty, a nie iluzorycznyShutterstock
wczoraj, 18:40

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati przypomniał w czwartek na platformie X, że w demokratycznym państwie prawnym udział obrońcy w postępowaniu karnym musi być realny i skuteczny, a nie jedynie pozorny.

Prawo do obrony jako fundament postępowania karnego

W piśmie skierowanym do przewodniczącej sądu rejonowego w Piasecznie odniósł się w ten sposób do sprawy dziennikarza, aresztowanego na trzy miesiące przez ten sąd na wniosek prokuratury.

Mecenas Rosati przypomniał, że prawo do obrony należy do podstawowych gwarancji procesowych wynikających Konstytucji, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz przepisów Kodeksu postępowania karnego. Zaznaczył, że to prawo nabiera szczególnego znaczenia przy rozpoznawaniu wniosku o areszt, stanowiący „najdalej idący środek ingerencji w konstytucyjne prawo do wolności osobistej”.

„Samo formalne zawiadomienie o terminie posiedzenia, dokonane w sposób uniemożliwiający faktyczne stawiennictwo obrońcy, rodzi poważne i oczywiste wątpliwości co do zachowania standardów rzetelnego procesu" - ocenił szef adwokatury.

Podkreślił, że jego wystąpienie do szefowej sądu w Piasecznie nie odnosi się do zasadności przedstawionych zarzutów ani do oceny materiału dowodowego w tej sprawie.

„Dotyczy wyłącznie przestrzegania fundamentalnych gwarancji procesowych, które muszą być respektowane wobec każdego uczestnika postępowania karnego, niezależnie od charakteru sprawy i osoby podejrzanego” - napisał mec. Rosati.

Apel o sprawdzenie dostępu do obrońcy w sprawie dziennikarza

Poprosił szefową piaseczyńskiego sądu o zbadanie czy w tej sprawie zapewniono przed i podczas posiedzeniem aresztowym realną możliwość korzystania z pomocy obrońcy. Chce też wiedzieć, czy sąd miał informacje dotyczące możliwości udziału obrońcy w posiedzeniu.

Przypomniał w liście, że z relacji mediów wynika, iż o terminie posiedzenia aresztowego obrońca dziennikarza miał zostać poinformowany z bardzo krótkim wyprzedzeniem, uniemożliwiającym jego rzeczywisty udział, a samo posiedzenie odbyło się bez obecności obrońcy. Wskazał również, że według mediów zatrzymanie oraz czynności przed skierowaniem wniosku o areszt miały być realizowane bez zapewnienia podejrzanemu realnego i bezpośredniego kontaktu z obrońcą.

Reakcje RPO i organizacji medialnych na decyzję o areszcie

W środę Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek i prezes Press Club Polska Marcin Lewicki zaapelowali do prokuratury o podanie informacji uzasadniających zastosowanie trzymiesięcznego aresztu wobec dziennikarza Leszka K.

Prokuratura uzasadniła wniosek o areszt, do którego przychylił się sąd, m.in. wysokim prawdopodobieństwem możliwości popełnienia zarzucanych mu czynów, wysoką grożąca mu wysoką karą, obawą matactwa i wpływania na świadków, gdyby był na wolności oraz obawą ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości. (PAP)

ago/ mark/

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png