W przypadku wykrycia przez pracodawcę substancji zakazanych kluczowa jest kwestia winy pracownika [WYWIAD]

paragraf
paragrafShutterstock
12 stycznia 2023

- Niezależnie od tego, czy substancja wykryta narkotestem pochodzi z nielegalnego, czy legalnego źródła, w taki sam sposób ogranicza zdolność do pracy, bo wpływa np. na zdolność koncentracji pracownika - uważa prof. Arkadiusz Sobczyk, Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego, partner w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.

Parlament kończy prace nad nowelą kodeksu pracy. Już za kilka tygodni zaczną obowiązywać nowe przepisy o badaniach trzeźwości. Dają one nowe możliwości prewencyjnego badania pracowników na obecność nie tylko alkoholu, lecz także narkotyków. Pracodawcy mogą mieć problem z wdrożeniem nowych regulacji, bo wymaga to ogłoszenia nowych zasad w regulaminie pracy i odczekania 14 dni do ich wejścia w życie. Czy to oznacza, że w tym czasie przedsiębiorcy nie będą mogli badać pracowników na trzeźwość?

To jest pytanie, z którego wynika założenie, że obecnie w ogóle nie można prowadzić badań trzeźwości. Tymczasem z dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz z reguł wykładni prawa wynika coś innego. Kontrole trzeźwości, w tym prewencyjne, mogą być prowadzone, co należy wywodzić m.in. z art. 207 k.p. nakazującego zapewnić „stan bezpieczeństwa i higieny” w zakładzie pracy. Nowa regulacja usuwa jedynie rozpowszechniane, ale prawniczo niepogłębione i społecznie szkodliwe wątpliwości. Nie widzę przeszkód, aby badania trzeźwości pracowników były prowadzone obecnie, oczywiście z poszanowaniem godności i RODO.

Problem w tym, że do tej pory przedsiębiorcy badający pracowników np. w branży transportowej działali w pewnego rodzaju luce i braku regulacji, które uzupełniły praktyka i orzecznictwo Sądu Najwyższego. Teraz pojawia się konkretny przepis nakazujący wykonywanie takich badań w zgodzie z regulacjami o ochronie danych osobowych, za których naruszenie można słono zapłacić.

Nie zgodzę się z panem. Nie ma żadnej luki. Nie ma tu miejsca na dłuższe rozważania, ale nowoczesne prawo polega na tym, że czasem wskazuje tylko zadania publiczne i nie przesądza o metodach ich osiągnięcia. Innymi słowy norma o treści „wolno kontrolować trzeźwość” nie jest potrzebna, jeśli istnieje „nakaz zapewnienia bezpieczeństwa”. Jeśli nowelizacja coś wnosi, to przesądza o warunkach przetwarzania danych osobowych. Nie zamyka zarazem możliwości kontroli bez przetwarzania danych osobowych, np. w postaci urządzeń zainstalowanych w samochodach. Tyle tyko, że bez potwierdzenia jej wyników za pomocą urządzeń certyfikowanych nie można wyciągać konsekwencji prawnych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.