Kryzys pandemiczny wywołał głęboką transformację, zarówno w aspekcie społecznym, jak i gospodarczym. Zmieniły się zachowania konsumentów, zweryfikowało się wiele biznesów, wiele strategii musiało ulec gruntownej przebudowie.
Jednym z najbardziej doświadczonych przez pandemię obszarów jest sektor handlowy – z jednej strony bezprecedensowy lockdown i zamknięcie sklepów stacjonarnych, z drugiej kryzys, który sprzyja innowacyjnym rozwiązaniom. Koronawirus i związane z nim decyzje administracyjne stymulują rozwój sprzedaży internetowej, wymuszają przetasowania w biznesach oraz skupienie na strategicznych projektach.
Niezbędne warunki
Co tak naprawdę wydarzyło się w międzynarodowych firmach handlowych? Czy ich strategie ekspansji bazują dalej na dynamicznym wzroście, obronie tego, co mają, czy wręcz wychodzeniu z niektórych rynków? Na pewno podmioty międzynarodowe, takie jak Grupa CCC (łącznie 29 krajów), musiały raz jeszcze ocenić swoją działalność rynek po rynku. Działania i decyzje w zakresie ekspansji stacjonarnej można zebrać w trzy inicjatywy. Po pierwsze, optymalizacja ekspansji. Istotnie mniej nowych otwarć sklepów stacjonarnych, a jeśli już, to o mniejszych powierzchniach handlowych (koncentracja na poprawie sprzedaży z m2). Po drugie, przegląd wszystkich sklepów stacjonarnych i poprawa rentowności w każdym z nich. Czasem niestety oznaczało to po prostu zamknięcie sklepu, czasem wystarczały renegocjacje czynszu i/lub dopasowanie etatyzacji. Po trzecie, restrukturyzacje sieci, w tym rezygnacja z obecności na niektórych rynkach, co w przypadku sklepów nie jest takie proste. Firmy mają podpisane umowy najmu, a wynajmujący niechętnie rozwiązują je wcześniej. Z tego powodu wyjście „mentalne” następuje z reguły dużo szybciej niż wyjście realne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.