Niezależnie od branży i grupy konsumentów, do której chcemy dotrzeć z ofertą, w procesie budowania marki obowiązują niezmienne zasady. Każda chce być kojarzona ze spełnianiem potrzeb i oczekiwań jej odbiorców. Bez względu na to, co sprzedajemy, postawienie klienta w centrum uwagi, dobra znajomość jego preferencji oraz dogłębne poznanie branży, w której się działa, są kluczowymi elementami, stymulującymi rozwój firmy i przybliżającymi ją do założonego celu. To „moment zero”, który stanowi punkt wyjścia do formowania globalnego brandu. Warto więc przeznaczyć go na obserwacje, analizę potrzeb i szacowanie potencjału rynku oraz konkurencji
Patrząc na firmę taką jak LPP, trudno uwierzyć, że zaczynała od małego, lokalnego przedsiębiorstwa. Dziś, po niespełna 30 latach, to największy polski producent odzieży, obecny na niemal 40 rynkach i zatrudniający ponad 24 tys. pracowników. O sukcesie zdecydowała niełatwa, ale dobrze przemyślana droga, którą firma musiała pokonać, aby dotrzeć do miejsca, w którym dziś jest. Jakie więc działania należy podjąć, aby marka mogła rozwijać się globalnie?
W 1991 r. dwóch przyjaciół, Marek Piechocki i Jerzy Lubianiec, rozpoczynało swoją przygodę z LPP. Wtedy była to jeszcze firma Mistral – hurtownia z odzieżą sprowadzaną z Turcji, Indii i Chin. Założyciele chcieli mieć coś swojego, więc powoli, ale konsekwentnie dążyli do wyjścia ze sprzedaży hurtowej i stworzenia własnego brandu. Przez kolejne lata poznawali potrzeby klientów, zbierali know-how na temat branży, dostawców, procesu szycia i producentów tkanin, kumulując równolegle kapitał do inwestowania. Pierwsze salony Reserved otworzyli dopiero w 1998 r. ‒ już jako LPP ‒ po długim czasie obserwacji i gromadzenia niezbędnych zasobów pod budowę silnej lokalnej marki.