Lipcowa podwyżka płacy minimalnej oznacza, że od dłużników będzie można odzyskać jeszcze mniej pieniędzy niż do tej pory. To problem dla wierzycieli, ale także dla komorników, których koszty rosną, a przychody spadają.
Wśród komorników wrze. Kolejna podwyżka płacy minimalnej, która od 1 lipca ma wynosić 3600 zł brutto, oznacza, że od dłużników będzie można wyegzekwować coraz mniej pieniędzy. Paradoks polega na tym, że kwota wolna od zajęcia przy egzekucji z wynagrodzenia za pracę jest powiązana z wysokością płacy minimalnej. A to oznacza, że im wyższe jest minimalne wynagrodzenie, tym mniejszą część pensji może zająć komornik. Wzrośnie więc liczba bezskutecznych egzekucji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.