Choć Francuzi i Niemcy gromko przekonują, że spotkanie ratunkowe w Brukseli zakończyło się sukcesem, inwestorzy i analitycy mają problem z ustaleniem, co tam właściwie ustalono. Zbyt wiele jest znaków zapytania.
Dzisiejsze reakcje rynków pokażą, jak inwestorzy oceniają niemiecko-francuski pomysł na Europę. Już w weekend było jasne, że rezultat szczytu UE jest wątpliwy. Konkretów można się spodziewać dopiero w marcu. Na kolejnym szczycie ostatniej szansy.
Kto wykupi Włochy
Sygnałem niepokoju inwestorów jest zmiana rentowności włoskich obligacji, kraju o największym długu w Unii. Po przejściowym spadku zaraz po zakończeniu szczytu wskaźnik ten znów zaczął rosnąć. Wczoraj osiągnął 6,40 proc. (dla 10-letnich obligacji), o wiele za dużo, aby Włosi mogli obsługiwać w dłuższej perspektywie swoje zobowiązania. Tylko w pierwszym kwartale przyszłego roku Rzym musi sprzedać papiery dłużne za 65 mld euro. Madryt – za 32 mld euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.