W I półroczu kupiliśmy za granicą towary za 769 mld zł, a sprzedaliśmy za 759 mld zł. Oznacza to, że polska gospodarka po pierwszych sześciu miesiącach roku notuje deficyt w handlu towarami na poziomie 10 mld zł.
Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny nasz eksport w okresie styczeń-czerwiec spadł o 0,6 proc. wobec wyniku sprzed roku. Z kolei import się zwiększył - o 3,1 proc.
Dodatnie saldo Polska notuje w obrotach z krajami rozwiniętymi (jesteśmy na plusie o 161,7 mld zł), w tym z krajami UE (157,1 mld na plusie). Z kolei pod kreską jesteśmy w przypadku wymiany towarów z krajami rozwijającymi się (192,7 mld zł deficytu). To głównie efekt ogromnego importu z Chin przy niewielkim eksporcie do tego kraju.
Rośnie eksport na Ukrainę i import z Korei
W okresie styczeń – czerwic wśród głównych partnerów handlowych Polski odnotowano wzrost eksportu na Ukrainę (o 4,6 proc.), na Słowację (o 2,9 proc.), do Stanów Zjednoczonych (o 2,0 proc.), do Hiszpanii (o 0,6 proc.) oraz do Wielkiej Brytanii (o 0,3 proc.).
Z kolei w imporcie odnotowano wzrost obrotów z Koreą Południową (o 22,7 proc.), Chinami (o 13,6 proc.), Stanami Zjednoczonymi (o 3,4 proc.) oraz Holandią (o 2,3 proc.).
W całym zeszłym roku odnotowaliśmy dodatni bilans handlowy w wymianie towarami – rok zakończyliśmy 3 mld zł na plusie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu