Klątwa biznesu, czyli jak się potknąć i wygrać

biznes, firma, urządzenia mobilne
„Jakoś się dogadamy”, „Obowiązuje nas przecież dżentelmeńska umowa” – to nic innego jak błąd ślepej plamki, czyli niezauważanie błędów we własnej ocenie rzeczywistości. ShutterStock
3 maja 2016

O tym, dlaczego wierzymy, że jeśli będziemy się uczyć na błędach, to sukces przyjdzie prędzej czy później.

Jedzie Polak samochodem, kiedy nagle ktoś zajeżdża mu drogę. Pierwsza myśl: „Co za debil!”. I przyspiesza, żeby sprawdzić, kto siedzi za kółkiem. Podjeżdża i patrzy przez okno na drugiego kierowcę. „No, debil!” – myśli, po czym odjeżdża zadowolony. Ten mechanizm nazywa się samospełniającym się proroctwem. Polega na tym, że ten, kto w coś uwierzył, wybiera z rzeczywistości tylko te jej fragmenty, które pozwalają udowodnić własną tezę. I tak nasz kierowca popełnia największy grzech ignorancji: odrzuca to, o czym nie ma bladego pojęcia – zwracają uwagę eksperci od psychologii biznesu.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.