zaloguj się do e-DGP

Vancouver za nami. Polacy dobrzy jak nigdy w historii

skomentuj

21. Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver przechodzą do historii. Były udane pod względem sportowym, zwłaszcza dla polskiej ekipy. Polacy po raz pierwszy w historii zdobyli 6 medali w tym drugi, po 38 latach, złoty medal.  Bohaterami zostali: Justyna Kowalczyk, Adam Małysz i brązowa ekipa panczenistek.

Publikacja: 1 marca 2010, 07:55 Aktualizacja: 1 marca 2010, 11:05

Dwa złote medale i jeden srebrny zdobył norweski biathlonista Emil Hegle Svendsen. Na najwyższym stopniu podium nie udało się tym razem stanąć Ole Einarowi Bjoerndalenowi, chociaż srebro i brąz pozwoliły mu się wysunąć na drugie miejsce w medalowej klasyfikacji wszech czasów. W sumie ma już jedenaście olimpijskich krążków, w tym sześć złotych.

W igrzyskach w Vancouver nie brakowało niespodzianek. Chyba do największych doszło w biathlonie, gdzie złoty i srebrny medal zdobyła reprezentująca Słowację Rosjanka Anastazja Kuzmina, a złoto i brąz wywalczył Francuz Vincent Jay. Żadnej konkurencji w łyżwiarstwie figurowym nie wygrali Rosjanie, a najbardziej zabolała ich decyzja sędziów, którzy wskazali na Amerykanina Evana Lysacka w pojedynku z Jewgienijem Pluszczenko.

Przed dwoma ostatnimi konkurencjami pierwsze miejsce w tabeli medalowej zapewniła sobie Kanada. Ma 13 złotych medali, czym dorównała osiągnięciu ZSRR z 1976 roku i Norwegii z 2002 roku. Gospodarze mają szansę pobić ten rekord, ponieważ w finale hokeja zagrają z USA. Sześć medali pozwoliło Polsce zająć miejsce w środku drugiej dziesiątki.

Niespodziewanie słabo wypadły reprezentacje Rosji i Finlandii. W tym pierwszym kraju porażki sportowców przyjmowano w miarę spokojnie, aż do czasu klęski zespołu hokeistów w ćwierćfinałowym meczu z Kanadą 3:7. Rozmiary przegranej wywołały ogólnonarodowy szok.

Organizatorzy igrzysk nie ustrzegli się niedociągnięć. W dniu otwarcia na treningu zginął gruziński saneczkarz Nodar Kumaritaszwili, który wypadł z toru i uderzył w niezabezpieczony słup podtrzymujący dach. Później na torze w Whistler dochodziło jeszcze do wielu wypadków, już bez tak tragicznych konsekwencji.

Do kompromitującej sytuacji doszło w rywalizacji biathlonistów, gdy sędziowie zbyt wcześnie wypuścili na trasę kilku zawodników. Na zbyt wczesny start pozwolono amerykańskiej alpejce Julii Mancuso, gdy na stoku leżała jeszcze jej rodaczka Vonn. Podobnych błędów było jeszcze wiele, ale pod jednym względem igrzyska w Vancouver były bardzo udane - dzięki wzmożonej kontroli, często krytykowanej przez zawodników, uniknięto afer dopingowych.

Kolejne zimowe igrzyska odbędą się za cztery lata w Soczi.

Komentarze: 2

  • 1: Ardi z IP: 89.174.254.* (2010-03-01 09:50)

    no pewnie 15 miejsce za nami białoruś super !!!

  • 2: zakochany w Justynie z IP: 145.237.95.* (2010-03-01 10:30)

    Niech nam żyje Justyna Wielka z Kasiny Złotej

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter