W Londynie rozpoczęły się w poniedziałek rozmowy delegacji Stanów Zjednoczonych i Chin poświęcone porozumieniu handlowemu między tymi mocarstwami. To drugie takie spotkanie, pierwsze odbyło się 12 maja w Genewie - poinformowała AFP, powołując się na oficjalną agencję prasową Xinhua.
O planach spotkania w Londynie w piątek poinformował prezydent USA Donald Trump, który dzień wcześniej rozmawiał przez telefon z przywódcą Chin Xi Jinpingiem. Waszyngton w stolicy Wielkiej Brytanii reprezentują minister finansów Scott Bessent, minister handlu Howard Lutnick i przedstawiciel Stanów Zjednoczonych ds. handlu Jamieson Greer.
Co Trump zarzuca Chinom w sprawie ceł
Trump wcześniej zarzucał Chinom łamanie postanowień zawartego w Genewie tymczasowego "rozejmu" w wojnie handlowej w związku z utrzymaniem ograniczeń w eksporcie metali ziem rzadkich przez Chiny. Według USA poza wzajemnym obniżeniem ceł (ze 145 do 35 proc. na towary z Chin i ze 125 do 10 proc. na towary z USA) Chiny miały rozluźnić swoje restrykcje.
Xi Jinping o rozmowach w sprawie ceł: Chiny są szczere, ale pryncypialne
Xi przekonywał z kolei podczas rozmowy z Trumpem, że strona chińska "jest szczera, ale także pryncypialna", przypominając, że "Chińczycy zawsze dotrzymują słowa i obietnic".
Ministerstwo spraw zagranicznych Chin w sobotę przekazało, że chińskiej delegacji przewodniczyć będzie wicepremier He Lifeng, który pełni funkcję drugiego wicepremiera odpowiedzialnego za politykę gospodarczą od 2023 r. Pekin nie informował, kto będzie uzupełniał chińską delegację.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu