Minister obrony USA Lloyd Austin spotkał się we wtorek w Kambodży ze swoim chińskim odpowiednikiem Wei Fenghe i wyraził obawy w związku z „niebezpiecznym zachowaniem” chińskich samolotów wojskowych – przekazał Pentagon. Obie strony podkreśliły potrzebę wzmocnienia komunikacji.
Było to pierwsze spotkanie obu ministrów od sierpniowej wizyty spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi na Tajwanie, w reakcji na którą Chiny przeprowadziły ćwiczenia wojskowe wokół wyspy na bezprecedensową skalę.
Rozmowa trwała około 90 minut, a amerykańscy urzędnicy określili ją jako „”. Ministrowie omówili potrzebę – przekazał rzecznik Pentagonu Pat Ryder.
Austin „” – oświadczył Ryder, cytowany przez agencję Reutera.
Do napiętych sytuacji z udziałem samolotów wojskowych dochodziło w ostatnich miesiącach pomiędzy Chinami a Australią i Kanadą.
Wysokiej rangi amerykański urzędnik przekazał, zastrzegając sobie anonimowość, że Austin i Wei długo rozmawiali na temat Tajwanu i omówili kwestię wznowienia w najbliższych miesiącach części mechanizmów dialogu, które zostały zawieszone przez Chiny w odwecie za wizytę Pelosi w Tajpej.
Według komunikatu zamieszczonego w chińskich mediach Wei oświadczył natomiast, że winę za „obecną sytuację” w relacjach dwustronnych ponoszą USA, a Waszyngton „musi szanować kluczowe interesy” Chin. Chiński minister miał też podkreślić, że kwestia Tajwanu jest „pierwszą nieprzekraczalną czerwoną linią” w stosunkach amerykańsko-chińskich, a chińska armia ma przekonanie i zdolności, by
– napisano w chińskim komunikacie.
Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część terytorium ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając przy tym możliwości użycia siły. Rząd w Tajpej uznaje natomiast wyspę za niezależne państwo i zapowiada obronę demokracji.
Austin i Wei rozmawiali w kuluarach spotkania ministrów obrony Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Siem Reap w Kambodży. W ubiegłym tygodniu przywódcy USA i Chin, Joe Biden i Xi Jinping, spotkali się na indonezyjskiej wyspie Bali na marginesie szczytu G20. (PAP)
anb/ akl/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu