Kryzys na rynku rękawiczek ochronnych: Ceny w górę, towar trudniej dostępny w Polsce

Duży wzrost cen rękawiczek lateksowych i nitrylowych
Duży wzrost cen rękawiczek lateksowych i nitrylowychShutterstock
dzisiaj, 10:34

Importowane z Malezji i Chin rękawice ochronne drożeją i są coraz trudniej dostępne w Polsce. Organizacja Pracodawców Przemysłu Medycznego Technomed przekazała PAP, że w marcu ceny surowców skoczyły o 25 proc. i nadal rosną. Powodem jest kryzys w petrochemii i transporcie morskim.

Ceny rękawiczek w górę, braki w hurtowniach

Paczkę zawierającą 100 szt. nitrylowych rękawiczek jednorazowych sklepy internetowe oferują za ok. 20 zł, ale najpopularniejsze rozmiary (M, L) i kolory często są niedostępne, a na dostawę trzeba czekać kilka tygodni. Jeśli komuś zależy na czasie, musi zapłacić więcej.

To deficytowy towar. Od miesiąca nie mamy rękawiczek jednorazowych. Specjalnymi kanałami sprowadzaliśmy 70 opakowań dla stałego klienta. Prawie 40 zł za paczkę

– poinformował PAP przedstawiciel dużej szczecińskiej hurtowni BHP.

Wzrost cen i trudności z zakupem rękawiczek potwierdziła właścicielka prywatnej kliniki w Szczecinie, okazując fakturę z ceną 37,96 PLN za opakowanie rękawic nitrylowych (100 szt.), bezpudrowych, w kolorze niebieskim.

Przez ostatnie trzy, cztery tygodnie paczka podrożała o ok. 7 zł. Nie ma małych rozmiarów (S, M). Sygnalizują to również inne placówki, prywatne gabinety

– zaznaczyła.

Efekt zamknięcia Cieśniny Ormuz?

Zakłócenia w dostawach i wzrost cen jednorazowych rękawic (chirurgiczne lateksowe kosztują nawet 100 zł za 100 szt.) od kilku miesięcy obserwują hurtownicy z Wrocławia, Warszawy, Trójmiasta, z którymi rozmawiała PAP. Jako główną przyczynę wskazali eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, wojnę Izraela i USA z Iranem, która doprowadziła do blokady Cieśniny Ormuz, wzrostu cen ropy, utrudnień w transporcie morskim. To skutkuje rosnącymi kosztami frachtu, skokami cen na międzynarodowych rynkach surowców itd.

- Obserwujemy istotne zakłócenia w dostawach jednorazowych rękawic ochronnych oraz znaczące wzrosty cen. Wstrzymanie wysyłek z Azji, w szczególności z Malezji, trwało nawet ponad sześć tygodni i dotyczyło również wcześniej zakontraktowanych i przedpłaconych dostaw – wyjaśniła PAP Wioletta Suska z Organizacji Pracodawców Przemysłu Medycznego w Warszawie. - Przyczyną były obawy producentów o dostępność oraz ceny ropy naftowej, będącej kluczowym komponentem dla produkcji surowców takich jak nitryl (NBR), polipropylen czy polietylen – dodała Suska.

Poinformowała, że dostawy są stopniowo wznawiane, jednak w ograniczonym zakresie i przy znacznie wyższych cenach. - Firmy sygnalizują, że ceny surowców wzrosły w marcu o co najmniej 25 proc, a trend wzrostowy utrzymuje się. Pierwsze transporty powinny dotrzeć na rynek polski w perspektywie 6–8 tygodni. Jednocześnie na rynku powstała wyraźna luka podażowa, która prowadzi do napięć po stronie odbiorców i dodatkowo napędza wzrost cen – zwróciła uwagę Suska.

Rękawiczki z Malezji i Chin. Produkcja w UE nieopłacalna

Rękawice nitrylowe i lateksowe są importowane do Polski i Europy z krajów Azji Południowo-Wschodniej, przede wszystkim Malezji. Drugim dużym producentem są Chiny. Według OPPM Technomed, w Polsce nie są produkowane na skalę przemysłową. Suska przypomniała, że w ostatnich latach podejmowano próby uruchamiania produkcji w UE, jednak okazały się „ekonomicznie trudne do utrzymania”. Jako przyczyny wskazała wysokie koszty energii, pracy oraz infrastruktury technologicznej.

Polski rynek opiera się więc na imporcie. Jak przekazał Technomed, roczne zapotrzebowanie to ok. 7-10 mln kartonów, w których jest zwykle 10 paczek po 100 szt. rękawiczek. Wyjaśniła, że w ujęciu logistycznym oznacza to średnio import ok. 200 kontenerów miesięcznie. Opierając się na informacjach firm zrzeszonych w OPPM, podała, że duże placówki kupują od ok. 1 mln do 20 mln sztuk rocznie. – W zależności od wielkości i profilu szpitala – wyjaśniła Suska.

Szpitale nie mają braków

Jak ustaliła PAP, np. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 PUM w Szczecinie zamawia rocznie ponad 5 mln rękawiczek nitrylowych i ponad 3,7 mln lateksowych. Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony kupuje ok. 8 mln sztuk, różnych typów. Rzecznicy prasowi placówek zapewnili, że dostawy są realizowane planowo.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie też nie odnotował zakłóceń w dostawach. - Zakupy są realizowanie w oparciu o wiążące umowy z ustalonymi cenami – przekazała PAP rzeczniczka USDK Katarzyna Pokorna-Hryniszyn. Poinformowała, że szpital zamawia ok. 6,5 mln par rękawiczek rocznie. Zaznaczyła, że dostawcy „nie sygnalizowali, ani nie wnioskowali dotychczas o wzrost cen”.

Ministerstwo Zdrowia oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych poinformowały PAP, że państwowe instytucje nie otrzymywały w ostatnim czasie sygnałów z placówek medycznych czy np. od wojewodów o trudnościach z zakupem rękawic jednorazowych. (PAP)

tma/ agz/

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.