Nowy sygnalista od Giertycha. Co wie sędzia Arkadiusz Cichocki?

Roman Giertych, Arkadiusz Cichocki
Warszawa, 25.07.2024. Przewodniczący zespołu, poseł PO Roman Giertych (P) oraz sędzia, były prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach Arkadiusz Cichocki (L) podczas spotkania Zespołu ds. Rozliczeń PiS w Sejmie w Warszawie, 25 bm. Temat: Sprawy związane z KRS i SN. (ad) PAP/Marcin ObaraPAP / Marcin Obara
25 lipca 2024

Arkadiusz Cichocki, zamieszany w aferę hejterską, to kolejny sygnalista przyprowadzony na posiedzenie zespołu ds. rozliczeń rządów Prawa i Sprawiedliwości. 

Wczoraj Roman Giertych przekazał w serwisie X, że przedstawi na posiedzeniu zespołu ds. rozliczenia poprzednich rządów kolejnego sygnalistę. "Wiele już rzeczy o PiS słyszałem, ale ta opowieść zmroziła mi krew w żyłach". 

Na spotkaniu zespołu pojawił się Arkadiusz Cichocki, nominowany przez Zbigniewa Ziobrę prezes Sądu Okręgowego w Gliwicach. W 2018 roku zrezygnował z tej funkcji. 

- Pan sędzia Cichocki już kilka razy występował w mediach w okresie rządów PiS-u, opisując tak zwaną aferę hejterską. Teraz, w kontekście ucieczki Tomasza Szmydta, jego informacje nabierają zupełnie nowego znaczenia i zupełnie innego charakteru - powiedział Roman Giertych. Sędzia Arkadiusz Cichocki był związany z grupą "Kasta", która organizowała hejt na sędziów krytycznych wobec zmian wprowadzanych przez Prawo i Sprawiedliwość. 

"Sędzia Arkadiusz Cichocki, jeden z bohaterów afery hejterskiej w ministerstwie sprawiedliwości za czasów Ziobry, to bardzo ważny świadek, szczególnie w kontekście białoruskiego szpiega Tomasza Szmidta. Jego zeznania powodują wyraźne poruszenie w gronie ziobrystów i ziobrowskich sędziów. Taka reakcja ma swoją nazwę: PPPS czyli próba przykrycia panicznego strachu" - napisał w serwisie X Krzysztof Brejza. 

Arkadiusz Cichocki zabiera głos 

Cichocki przekazał, że jego znajomość z Tomaszem Szmydtem była ściśle związana z jego pracą dla Ministerstwa Sprawiedliwości, a w szczególności dla wiceministra Łukasza Piebiaka. Dla którego, Szmydt, miał być osobą zaufaną.

Zdaniem Cicheckiego Szmydt miał zostać dyrektorem biura Krajowej Rady Sądownictwa. 

- Poza strukturami Krajowej Rady składającej się z wybieranych członków, jest jeszcze Biuro Rady, które przede wszystkim ma dostęp do dokumentów, którymi zajmuje się Rada. Wydaje różnego rodzaju opinie, wykonuje zlecenia dawane mu przez władze Krajowej Rady Sądownictwa - przekazał Cichocki. 

Sędzia wskazał, że Szmydt miał dostęp do wszelkich materiałów KRS, ponieważ nie ma tam "zamkniętego katalogu". 

- Byliśmy wszyscy ze sobą w bliskim kontakcie, mieliśmy nawet swój wspólny czat, na którym rozmawialiśmy. Mam zachowane materiały z tego czatu. Dysponuję ich wersją elektroniczną. Są także zabezpieczone w tak zwanych "miejscach bezpiecznych" - dodał Cichocki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.