Mieszkacie w bloku? Zapłacicie nawet 30 tys. zł kary za ten drobny błąd. Te przepisy już działają

Mieszkacie w bloku? Zapłacicie nawet 30 tys. zł kary za ten drobny błąd. Te przepisy już działają
Mieszkacie w bloku? Zapłacicie nawet 30 tys. zł kary za ten drobny błąd. Te przepisy już działająshutterstock
dzisiaj, 06:40

Rower na klatce schodowej, wózek przy drzwiach czy kartony na korytarzu? Takie nawyki mogą słono kosztować mieszkańców bloków. W 2026 roku za blokowanie części wspólnych budynku grożą już nie tylko upomnienia od administracji, ale również mandaty sięgające kilku tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach sprawa może zakończyć się w sądzie, a konsekwencje finansowe będą znacznie poważniejsze.

Własne mieszkanie nie daje pełnej swobody

Wielu właścicieli mieszkań wychodzi z założenia, że skoro płacą czynsz i są właścicielami lokalu, mogą dowolnie korzystać z przestrzeni znajdującej się tuż przed drzwiami. Tymczasem w budynkach wielorodzinnych obowiązują zasady, które mają zastosowanie do wszystkich mieszkańców.

Część z nich wynika z regulaminów wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, jednak najważniejsze obowiązki narzucają przepisy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego. Ich celem jest zapewnienie możliwości szybkiej ewakuacji oraz ograniczenie zagrożenia dla mieszkańców w razie pożaru lub innego niebezpiecznego zdarzenia.

Dlatego przedmioty pozostawiane na klatkach schodowych czy korytarzach, nawet jeśli mają tam stać jedynie przez krótki czas, mogą zostać uznane za naruszenie obowiązujących przepisów.

Klatka schodowa nie może służyć jako schowek

W wielu blokach można zobaczyć rowery, hulajnogi, dziecięce wózki, regały, szafki, kartony czy pozostałości po remoncie ustawione na częściach wspólnych budynku. Dla mieszkańców to wygodne rozwiązanie pozwalające zaoszczędzić miejsce w mieszkaniu lub piwnicy.

Problem pojawia się jednak wtedy, gdy takie przedmioty ograniczają szerokość przejścia albo utrudniają korzystanie z drogi ewakuacyjnej. W sytuacji zagrożenia nawet niewielka przeszkoda może spowolnić opuszczanie budynku i utrudnić działania służb ratunkowych.

Jeszcze większe ryzyko wiąże się z przechowywaniem materiałów łatwopalnych. Dotyczy to między innymi benzyny, rozpuszczalników, farb czy butli gazowych, które czasami trafiają do piwnic, na balkony lub do innych pomieszczeń przynależnych do mieszkań. W razie pożaru mogą one znacząco zwiększyć zagrożenie dla wszystkich mieszkańców.

Mandat to dopiero początek problemów

Osoby ignorujące obowiązujące przepisy muszą liczyć się z dotkliwymi konsekwencjami finansowymi. Szczególnie poważnie traktowane jest blokowanie dróg ewakuacyjnych oraz pozostawianie przedmiotów w miejscach przeznaczonych do swobodnego przemieszczania się mieszkańców.

Jeżeli podczas kontroli straż pożarna stwierdzi naruszenie przepisów, może nałożyć mandat w wysokości nawet 5 tys. zł. Gdy dochodzi do zbiegu kilku wykroczeń, kara może wzrosnąć do 6 tys. zł.

To jednak nie oznacza końca odpowiedzialności. Jeśli osoba ukarana odmówi przyjęcia mandatu i sprawa zostanie skierowana do sądu, grzywna może być znacznie wyższa. W najpoważniejszych przypadkach sąd może wymierzyć karę sięgającą nawet 30 tys. zł.

Gdy dojdzie do pożaru, odpowiedzialność może być znacznie większa

Najbardziej dotkliwe skutki pojawiają się wtedy, gdy zaniedbania mieszkańców mają wpływ na przebieg pożaru lub innego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu ludzi.

Jeżeli pozostawione na klatce schodowej przedmioty utrudniły ewakuację albo akcję ratunkową, odpowiedzialność właściciela może nie ograniczyć się wyłącznie do mandatu. W takich przypadkach możliwe są dalsze postępowania prawne, a w określonych sytuacjach także odpowiedzialność karna, zwłaszcza gdy zagrożone zostało życie lub zdrowie innych osób.

Ubezpieczenie mieszkania nie zawsze zapewni ochronę

Wielu właścicieli mieszkań zakłada, że ewentualne szkody pokryje polisa mieszkaniowa. W praktyce nie zawsze tak się dzieje.

Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeżeli uzna, że szkoda była skutkiem rażącego niedbalstwa. Oznacza to, że pozostawienie przedmiotów na drogach ewakuacyjnych albo niewłaściwe przechowywanie materiałów łatwopalnych może mieć konsekwencje nie tylko w postaci mandatu, lecz także utraty prawa do odszkodowania.

Zobacz też: „Mniej więcej”: problemy demograficzne i budżetowe, co drożeje, co tanieje

Kilka minut porządków może uchronić przed wysoką karą

Coraz bardziej rygorystyczne egzekwowanie przepisów pokazuje, że części wspólne budynków wielorodzinnych nie mogą być wykorzystywane jako prywatne magazyny. Klatki schodowe, korytarze i inne ciągi komunikacyjne mają przede wszystkim umożliwiać bezpieczną ewakuację oraz swobodne poruszanie się mieszkańców.

Dlatego warto regularnie sprawdzić, czy przed drzwiami mieszkania nie znajdują się przedmioty, które mogą utrudniać przejście lub wzbudzić zastrzeżenia podczas kontroli. Usunięcie roweru, wózka czy kartonów zajmuje zaledwie kilka minut, a może uchronić przed mandatem liczonym w tysiącach złotych, problemami z ubezpieczycielem i znacznie poważniejszymi konsekwencjami prawnymi.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.