20 lat więzienia za wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Jest wyrok sądu ws. Łukasza Żaka. Będzie apelacja

Łukasz Żak
20 lat więzienia dla Łukasz Żaka. Jest wyrok sądu ws. wypadku na Trasie Łazienkowskiej w WarszawiePAP / Leszek Szymański
55 minut temu

Łukasz Żak trafi za kratki na 20 lat za spowodowanie śmiertelnego wypadku na Trasie Łazienkowskiej. Taki wyrok wydał Śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie. W uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Mitera stwierdził, że „tylko ta kara zabezpieczy społeczeństwo przed takimi kierowcami”.

Wraca sprawa z września 2024 roku, kiedy na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie doszło do śmiertelnego wypadku. Odpowiedzialny za ten czyn Łukasz Żak usłyszał w czwartek wyrok.

20 lat pozbawienia wolności za wypadek na Trasie Łazienkowskiej

Śródmiejski sąd rejonowy w Warszawie skazał Łukasza Żaka na 20 lat pozbawienia wolności. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maciej Mitera podkreślił, że do wypadku doprowadziło działanie z premedytacją Żaka.

- Co trzeba mieć w głowie, żeby rozpędzić (Volkswagena - red.) Arteona - to „mały czołg”, do 200 km na godzinę? Wtedy nie ma szans na reakcję, nikt nie miałby szans z tym Arteonem - powiedział sędzia.

Uważam, że tylko ta kara zabezpieczy społeczeństwo przed takimi kierowcami jak pan - podkreślił sędzia Mitera. Dodał raz jeszcze: - Tym wyrokiem chronię społeczeństwo przed panem.

Przedterminowe zwolnienie po 15 latach za kratkami

Sąd zdecydował, że Łukasz Żak będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie najwcześniej po 15 latach odsiadki. Musi również zapłacić po 300 tys. złotych na rzecz każdego z dzieci ofiar wypadku, a także 150 tys. zł na rzecz swojej byłej partnerki.

Sąd zasądził również zapłatę przez Żaka 10 tys. zł na rzecz Fundacji Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Współoskarżeni w procesie Żaka również usłyszeli wyroki. Zostali skazani za pomoc w próbie uniknięcia przez Żaka odpowiedzialności karnej.

Sędzia dodał także, że na tę karę Żak „pracował latami”, to „wypadkowa całej jego działalności”. Odniósł się też do zachowania skazanego podczas kolejnych rozpraw. - Obserwowałem pana podczas procesu (...) - zero refleksji - skwitował sędzia Mitera.

Do tragicznego wypadku doszło 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. W wyniku zderzenia Volkswagena Arteona i Forda zginął 37-letni pasażer drugiego auta. Do szpitala trafiły trzy osoby z tego samochodu: kierująca nim 37-letnia żona zmarłego mężczyzny i ich dzieci w wieku czterech i ośmiu lat. Do szpitala trafiła także Paulina K., która podróżowała Volkswagenem.

To nie koniec sprawy. Obrona zapowiada apelację

Po ogłoszeniu wyroku głos zabrała obrończyni Łukasza Żaka mecenas Izabela Ławińska. Jak przekazała w rozmowie z mediami, złoży apelację w zakresie rażącej surowości wyroku.

- Moje zdanie na temat mojego klienta znacząco różni się od opinii większości. Ten człowiek został postawiony na świeczniku. Zapewne państwo też znacie przypadki innych przestępstw, gdzie popełnione zostały znacznie gorsze czyny i ja nie widziałam takich komentarzy i sugestii co do wyroku - mówiła Ławińska. W jej ocenie jej klient „został wytypowany”.

Obrończyni Żaka dodała, że w rozmowach z nią klient wyrażał wielokrotnie żal za to, co się wydarzyło, a wyrok przyjął z pokorą. - W mojej ocenie wyrok jest surowy i na pewno będę apelować w zakresie rażącej surowości - podsumowała.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.