Reklama

Szefowa rządu w środę w ambasadzie Belgii w Warszawie wpisała się do księgi kondolencyjnej wyłożonej tam w związku z zamachami, do których doszło we wtorek w stolicy tego kraju, Brukseli. Premier złożyła też przed ambasadą bukiet biało-czerwonych tulipanów, by uczcić pamięć ofiar.

"Przede wszystkim Europa dzisiaj musi zjednoczyć się w skutecznej walce przeciwko terroryzmowi. Trzeba powiedzieć +dość+, trzeba zacząć skutecznie działać, ponieważ terroryści zaczynają coraz bardziej bezkarnie poczynać sobie w Europie” – oświadczyła szefowa rządu przed belgijską ambasadą.

Jak mówiła, w każdej chwili może dojść do kolejnych ataków terrorystycznych i Europa musi się temu „zdecydowanie, mocno i jasno przeciwstawić”. „Trzeba w tej chwili przede wszystkim zjednoczyć się we wspólnym poszukiwaniu skutecznych środków, które pozwolą nam przeciwstawić się tej pladze, która zaczyna trawić coraz bardziej Europę" – powiedziała szefowa rządu.

"Trzeba skończyć z terroryzmem w Europie. Nie możemy się bać. Europa, Europejczycy nie mogą się bać. Dzisiaj musimy przede wszystkim pamiętać o tych, którzy zginęli, którzy ucierpieli, ale w mojej opinii, od dzisiejszego dnia trzeba rozpocząć bardzo poważną rozmowę o tym, jakie skuteczne środki trzeba przedsięwziąć, żeby skończyć z terroryzmem w Europie" – powiedziała Szydło.

Reklama

Wcześniej w środę premier Szydło mówiła podczas otwarcia konferencji nt. społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, że to, co wydarzyło się w Brukseli "jest aktem barbarzyńskim, aktem terroru". "Ale też musimy sobie jasno powiedzieć, że Europa nie panuje w tej chwili nad tymi aktami, że Europa nie potrafi sobie poradzić z tym ogromnym kryzysem" – stwierdziła.

Beata Szydło mówiła, że w ubiegły piątek, gdy kończył się unijny szczyt w Brukseli, przywódcy europejscy rozjeżdżali się do stolic swoich państw w poczuciu, że wypracowali dobry kompromis, że znaleźli rozwiązanie kryzysu migracyjnego, bo udało się ustalić porozumienie z Turcją.

„I nagle mija kilka dni i terroryści zakpili sobie z tego porozumienia. I pokazali, że kolejne deklaracje, kolejne dokumenty, kolejne godzinne narady niewiele znaczą wobec tego, co oni zamierzają zrobić i jak oni postępują” – powiedziała szefowa rządu.

Zaznaczyła, że gesty są piękną rzeczą, ale nie wystarczą. „Europa dzisiaj płacze nad tym, co się wydarzyło w Brukseli, ale my dzisiaj potrzebujemy przede wszystkim skutecznych działań. Tej solidarności, która przełoży się na konkretne działanie, jeżeli chcemy sobie poradzić z tym bezmiarem terroryzmu, który w tej chwili rozlewa się w Europie. Same gesty nie wystarczą” – podkreśliła Szydło.

Według niej, trzeba rozmawiać o solidarności w nieco innym wymiarze, szukać rozwiązań, które będą skuteczne. „Być może trzeba wreszcie uderzyć pięścią w stół i powiedzieć: dość terroryzmowi, bo zagrożone są nasze dzieci, nasze państwa, bo dzisiaj wszyscy zaczynamy się bać. Europa nie może się bać. Europa musi powiedzieć dość” – powiedziała szefowa rządu. (PAP)