Projekt PSL został złożony w Sejmie w połowie listopada. To ten sam projekt, który ludowcy złożyli w poprzedniej kadencji. W środę w Sejmie odbyło się jego pierwsze czytanie. Klub Nowoczesnej zgłosił wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu, pozostałe kluby chciały skierowania go do dalszych prac.

Nadzieję na to, że projekt zostanie skierowany do dalszych prac w Sejmie i ostatecznie uchwalony wyraził wcześniej w środę szef PSL, b. minister pracy, Władysława Kosiniak-Kamysz. Według niego interesujące jest to, czy prezydent Andrzej Duda złoży w Sejmie zapowiadany w kampanii prezydenckiej projekt zmian w systemie emerytalnym (dotyczył przywrócenia wieku emerytalnego - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - PAP).

"Byłoby dobrze, gdybyśmy mogli bardzo szybko przeprowadzić wszystkie projekty dotyczące zmian emerytalnych. Polacy na nie czekają. Nie chcą, żeby wchodziły w 2019-20 roku, tylko w 2016. Będę o to dziś apelował do Wysokiej Izby" - podkreślił prezes PSL.

Wtórował mu przewodniczący OPZZ Jan Guz, który przekonywał, że "społeczeństwo od kilkunastu lat oczekuje na uzupełnienie prawa do emerytury ze względu na staż pracy". "OPZZ już 7 lat temu zgłosił taką propozycję. Ona była dwukrotnie czytana w poprzednich parlamentach" - zauważył.

Reklama

Guz zaznaczył, że jego związek proponuje ustanowienie szerokiego konsensusu wokół tego rozwiązania. Dodał, że wszystkie partie, które są w parlamencie "w różny sposób" deklarowały poparcie propozycji takich rozwiązań.

Reklama

Zdaniem Guza projekt PSL-u mógłby być uzupełniony o kilka rozwiązań, jak zaliczanie do stażu pracy okresu służby wojskowej, urlopów wychowawczych, czy przebywanie na zwolnieniu lekarskim na skutek wypadku w pracy.

Natomiast zdaniem szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryka Kowalczyka (PiS) nie jest to dobry projekt. "Emerytury związane ze stażem pracy - niestety to jest niesprawiedliwe rozwiązanie, zwłaszcza gdy jest tak dużo umów śmieciowych, kobiet bez okresu składkowego itd." - mówił Kowalczyk dziennikarzom w Sejmie.

Jego zdaniem mogą pojawić się "prozaiczne problemy" z udokumentowaniem stażu pracy w przypadku pracowników "zakładów komunistycznych, które upadły" i "teraz nie ma w archiwach dokumentów".

Szef Komitetu Stałego RM uważa, że najrozsądniejszym wyjściem byłoby skierowanie projektu PSL do komisji i później wspólne procedowanie z projektem prezydenckim.

Projekt ludowców zakłada, że będzie można przejść na emeryturę po przepracowaniu 40 lat. Propozycja PSL przewiduje, że niezależnie od tego, w jakim wieku rozpoczęło się pracę, będzie można przejść na emeryturę po 40 składkowych latach. Do stażu pracy liczyłaby się praca na etacie, umowie-zleceniu czy prowadzenie własnej działalności gospodarczej; nie liczyłby się czas studiów lub bezrobocia.

Projekt PSL pozwala przejść na wcześniejszą emeryturę nawet tym, którzy przez cały czas pracy dostawali najniższą pensję, a z wyliczeń wyjdzie im emerytura poniżej minimalnej - czyli w wysokości kilkuset złotych. Ludowcy chcą takim osobom dopłacać do emerytury minimalnej (dziś wynosi ona 880,45 zł) z budżetu państwa.