Przywódcy obu państw koreańskich spotkali się w strefie nadgranicznej. Rozmawiają o tym, jak złagodzić konflikt i uniknąć działań zbrojnych.

Wczoraj północnokoreański przywódca Kim Dzong Un wydał rozkaz naczelnemu dowódcy Koreańskiej Armii Ludowej, by duże frontowe oddziały były przygotowane do wojny, lub rozpoczęcia niespodziewanej operacji. Korea Południowa ewakuowała z terenów przygranicznych prawie 4 tysiące ludzi.

Na granicy międzykoreańskiej doszło w czwartek rano do wymiany ognia. Najpierw Korea Północna ostrzelała wojskowy posterunek graniczny Korei Południowej. Celem ataku były potężne głośniki, z których nadawane są propagandowe komunikaty w kierunku północnego sąsiada.

Od kilku dni Pjongjang grozi zmasowanym uderzeniem na Południe, o ile władze w Seulu nie zaprzestaną emisji nagrań.

Reklama