Małgorzata Kidawa-Błońska nie wyobraża sobie strefy euro bez Grecji. Ateny nie spłaciły długu wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na co mały czas do północy.
Marszałek sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała w radiowej Trójce, że Grecja nie powinna zwlekać z reformowaniem swoich finansów. Podkreśliła, że "czekając na cud na pewno niczego nie uda się naprawić".
- Miny w strefie euro, czyli nie tylko Grecja. Kolejne kraje wpadną w recesję
- Grecja między Pekinem a Moskwą. Blef czy realna możliwość
- Bruksela zatapia właścicieli Hellady. Ale porzucenie euro oznacza upadek oligarchicznych rodzin
- Tak upadał świat: Po II wojnie światowej różne państwa bankrutowały 136 razy
Małgorzata Kidawa-Błońska dodała, że na razie sytuacja w Grecji nie zagraża polskiej gospodarce. Jedynie turyści wyjeżdżający do tego kraju powinni pamiętać o wzięciu większej ilości gotówki, bo mogą być problemy z wypłatą pieniędzy z bankomatów czy płaceniem kartą.
Pomimo niewypłacalności Grecji, rozmowy o ewentualnej, nowej pomocy dla Aten są kontynuowane. Dziś przed południem o ( 11.30) odbędzie się w tej sprawie kolejna telekonferencja ministrów finansów strefy euro.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu