PiS złożył w Sejmie projekt ustawy dotyczącej skrócenia kadencji sejmików wojewódzkich. Jako przyczyny złożenia projektu podaje zamieszanie i chaos podczas przeprowadzania wyborów samorządowych, niewłaściwe przygotowanie kart do głosowania, oraz niewystarczające wyjaśnienie wyborcom procedury głosowania.
Reklama

Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak zapewniał, że projekt jest zgodny z Konstytucją. Powoływał się przy tym na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który miał orzec, że możliwe jest wydłużenie kadencji organów samorządowych. Tym samym - według szefa klubu PIS - możliwe jest skrócenie kadencji. Polityk odniósł się też do słów Bronisława Komorowskiego, który pomysł skrócenia kadencji sejmików określił jako "odmęt absurdu i szaleństwa politycznego". Jego zdaniem, prezydent chroni interesy korporacji sędziowskiej, która skompromitowała państwo polskie.

Poparcia projektu PiS nie wyklucza SLD. Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński zaznaczył, że jest to bardzo poważna inicjatywa. Politycy tej partii zapowiadają, że przeanalizują projekt pod kątem jego zgodności z Konstytucją i innymi ustawami. Potem przyjdzie czas na konsultacje z samorządowcami. Od efektu tych prac będzie zależało ewentualne poparcie SLD dla skrócenia kadencji.

Przeciwna skróceniu kadencji sejmików jest rządząca Platforma Obywatelska. Jak powiedział poseł Marcin Święcicki, chcący tego PiS nie może pogodzić się z tym, że po wyborach samorządowych będzie samodzielnie rządził tylko w jednym województwie. Polityk dodał, że 82 procent biorących udział w wyborach zagłosowało prawidłowo, a głosy nieważne mogły wynikać stąd, że głosujący nie chcieli wspierać żadnej partii politycznej albo nie znali żadnych kandydatów. "Nowe wybory niczego tutaj mogą nie zmienić" - ocenił Święcicki.

Nowych wyborów nie chce także PSL. Lider ludowców Janusz Piechociński zaproponował ironicznie, by przeprowadzać wybory co kwartał, dopóki nie wygra ich Prawo i Sprawiedliwość. Zdaniem wicepremiera, PiS składając projekt chce odwrócić uwagę od problemu braku możliwości zawierania przez PiS koalicji powyborczych.

PIS chce rozpatrzenia projektu skrócenia kadencji na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpoczyna się jutro. Projekt przewiduje, że kadencja sejmików województw wybranych w wyborach samorządowych 16 listopada, upłynie 31 marca przyszłego roku.