Skład rządu wygląda obiecująco - przekonuje minister sportu Andrzej Biernat. Polityk PO broni nawet najbardziej zaskakujących wyborów Ewy Kopacz.

Andrzej Biernat w radiowej Jedynce przekonywał, że atutem nowego rządu może być większa liczba kobiet ministrów. Negocjacje na temat kandydatów były utajnione, ale - jak mówi - raczej nie jest zaskoczony składem Rady Ministrów. Dodał, że widoczny jest trend zmierzający do zwiększania udziału kobiet w zarządzaniu. "Wygląda to przyzwoicie, zobaczymy jak się sprawdzi w rzeczywistości" - podsumował minister Biernat.

Łódzki poseł podkreśla, że Grzegorz Schetyna jest dobrze przygotowany do pełnienia funkcji szefa MSZ. Przez ostatnie trzy lata pracował w sejmowej komisji spraw zagranicznych i musiał liczyć się z tym, że jego kariera polityczna będzie związana z dyplomacją.

Schetyna szefem MSZ. Ewa Kopacz zaprezentowała członków nowego rządu / PAP/EPA / Radek Pietruszka

Andrzej Biernat nie zgadza się również z krytyką Teresy Piotrowskiej, nowej minister spraw wewnętrznych. Media przypomniały epizod z jej życiorysu, czyli pracę katechetki. Przypomina, że jemu wypominano pracę na basenie i wcale się tym nie przejmuje.

Oprócz Grzegorza Schetyny oraz Teresy Piotrowskiej, w rządzie Ewy Kopacz znajdzie się trzech nowych ministrów. Ministrem sprawiedliwości będzie Cezary Grabarczyk, ministrem administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki a szefową ministerstwa infrastruktury i transportu Maria Wasiak.