Polski MSZ liczy, że Rada Europejska 16 lipca ustosunkuje się do wydarzeń we wschodniej Ukrainie. Radosław Sikorski określił działania Rosji na pograniczu z Ukrainą jako agresję.

Szef polskiej dyplomacji powiedział, że z niepokojem obserwuje sytuację na pograniczu rosyjsko-ukraińskim, gdzie przez granicę przechodzą "nieproszone kolumny wojsk, czołgów i transporterów opancerzonych". Sikorski określił to co tam się dziej mianem "agresji".

Szef MSZ przypomniał również, że wszystkie strony konfliktu z racji przynależności do Rady Europy powinny stosować się do aktów prawnych tej organizacji.