Nikt nie pali się do pokrycia szkód, jakich dokonali uczestnicy Marszu Niepodległości w ambasadzie Rosji w Warszawie. MSZ otrzymało od strony rosyjskiej list z dokładnymi wyliczeniami zniszczonego mienia, ale odesłało go do stołecznego ratusza. Tymczasem miasto tłumaczy, że nie jest stroną w sprawie.
Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego magistratu, deklaruje jedynie, że Warszawa może pomóc ministerstwu, gdyby zdecydowało się wystąpić na drogę sądową przeciwko sprawcom zniszczeń.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.