Uchwała wołyńska sprzyja skrajnie prawicowym ugrupowaniom na Ukrainie

Pomnik Stepana Bandery we Lwowie
Pomnik Stepana Bandery we LwowieShutterStock
16 lipca 2013

Kolejne echa uchwały wołyńskiej. Ukraiński politolog Dmitrij Dżangirow, prezes TV Kijów uważa, że uchwała polskiego Sejmu w sprawie 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej sprzyja w jego kraju aktywizacji skrajnie prawicowych ugrupowań. 

Zdaniem Dżangirowa ugrupowania te, na szczęście, nie mają decydującego głosu na ukraińskiej scenie politycznej. Ma je prezydent Ukrainy, którego stanowisko w ocenie roli nacjonalistycznych organizacji OUN, UPA w rzezi wołyńskiej jest dostatecznie bliskie stanowisku polskiemu - mówi.

Dmitrij Dżangirow pytany przez Informacyjną Agencję Radiową o wpływ uchwały wołyńskiej na stosunki pomiędzy naszymi krajami przypominał, że wielu deputowanych do Rady Najwyższej ukraińskiego parlamentu poparło stanowisko Polski i podpisało w tej sprawie deklarację.

Dżangirow jeszcze raz podkreślił, że na Ukrainie głos decydujący nie należy do ugrupowań, które heroicznie przedstawiają działalność OUN i UPA, lecz do sił racjonalnych, zajmujących w tej sprawie pragmatyczne stanowisko.

Prezes TV Kijów wziął udział w konferencji „Unia Europejska - Ukraina perspektywy i nadzieje”, która odbyła się w naszym Sejmie. Zorganizowały ją Fundacja Bolesława Chrobrego i Solidarna Polska.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.