Wprowadzili nowy obowiązek dla właścicieli domów i mieszkań. Za jego niedopełnienie grozi 5 tysięcy złotych grzywny. Zmiana od 30 czerwca. Litości nie będzie

Ten nowy obowiązek dotyczy właścicieli domów i mieszkań. Jego niedopełnienie grozi grzywną sięgającą 5 tysięcy złotych. Zmiany od 30 czerwca. Litości nie będzie
Ten nowy obowiązek dotyczy właścicieli domów i mieszkań. Jego niedopełnienie grozi grzywną sięgającą 5 tysięcy złotych. Zmiany od 30 czerwca. Litości nie będzieShutterstock
dzisiaj, 08:18

Obejmują obowiązki, terminy i sankcje. Sukcesywnie wprowadzane, nowe przepisy przeciwpożarowe w kolejnych latach obejmą niemal każdego właściciela domu i mieszkania w Polsce. Chodzi o czujniki dymu oraz tlenku węgla, które stają się koniecznym wyposażeniem lokali ogrzewanych paliwem stałym, ciekłym lub gazowym. W kalendarzu regulacji właśnie pojawiła się kolejna, graniczna data wyznaczona na ostatni dzień czerwca. Brak dostosowania się do tych wymogów może mieć poważne konsekwencje.

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów wprowadza obowiązek stosowania czujek dymu oraz czujek tlenku węgla także w pomieszczeniach mieszkalnych.

Przepisy dotyczą wszystkich lokali, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego. Oznacza to, że regulacje obejmują między innymi mieszkania z piecami węglowymi, kotłami gazowymi, kominkami czy ogrzewaniem olejowym. Chodzi o ograniczenie liczby pożarów oraz zatruć tlenkiem węgla, do których wciąż dochodzi w prywatnych domach i mieszkaniach.

Kilka etapów wprowadzania przepisów. Ważna data to 30 czerwca 2026

Przepisy wprowadzane są stopniowo. Od stycznia 2026 roku czujniki dymu i czadu stały się obowiązkowe w obiektach handlowych, produkcyjnych i magazynowych. Teraz w kalendarzy zmian pojawiła się kolejna, ważna data. Od 30 czerwca nowe przepisy obejmą także istniejące lokale mieszkalne wykorzystywane do świadczenia usług hotelarskich. Oznacza to, że właściciele mieszkań wynajmowanych krótkoterminowo będą musieli dostosować swoje lokale do nowych wymogów wcześniej niż pozostali właściciele nieruchomości.

Wynajmujesz noclegi? Prawo nie zostawia wątpliwości

Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej zwraca szczególną uwagę na lokale, w których świadczone są usługi hotelarskie.

Pomieszczenia i lokale mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie (tj. związane z krótkotrwałym, ogólnie dostępnym wynajmowaniem domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych etc.) należy wyposażyć w autonomiczne czujki dymu oraz autonomiczne czujki tlenku węgla możliwie szybko. Dlatego, że przy tego rodzaju działalności mamy do czynienia z przypadkami udostępniania pomieszczeń lub lokali innym osobom, które nocują tam i nie są zapoznane z budynkiem oraz występującymi w nim rozwiązaniami z zakresu ochrony przeciwpożarowej – wskazano w komunikacie.

W praktyce oznacza to jedno. Jeśli ktoś oferuje nocleg, bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo tych, którzy z noclegu korzystają. I nie jest to już kwestia dobrej woli, ale obowiązującego prawa.

Czad zabija po cichu. Czujniki ratują życie

Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, powstaje w wyniku niecałkowitego spalania materiałów palnych. Jest silnie toksyczny, bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Człowiek nie jest w stanie wyczuć jego obecności bez specjalistycznego urządzenia.

Czad wiąże się z hemoglobiną, blokując transport tlenu w organizmie. Zatrucie może prowadzić do utraty przytomności i śmierci – bardzo często we śnie, bez żadnych wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych. To właśnie dlatego tlenek węgla nazywany jest „cichym zabójcą”.

Właściciele starszych domów i mieszkań też muszą się dostosować

Choć obecnie obowiązek montażu czujek dotyczy przede wszystkim nowych budynków, właściciele starszych domów i mieszkań również nie unikną zmian. W przypadku już istniejących lokali mieszkalnych obowiązek montażu czujek dymu i czujek tlenku węgla wejdzie w życie z początkiem stycznia 2030 roku.

Zgodnie z nowymi przepisami w pomieszczeniach mieszkalnych, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, musi znaleźć się co najmniej jedna autonomiczna czujka dymu.

Wstrząsające statystyki strażaków

Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej przytacza dane, które pokazują skalę problemu. - Każdego roku w naszych mieszkaniach i domach powstaje kilkadziesiąt tysięcy pożarów w przestrzeniach mieszkalnych i ponad tysiąc zatruć tlenkiem węgla. Dom jest miejscem, w którym każdy z nas czuje się najbezpieczniej. A mimo to właśnie tam ginie największa liczba osób, a ofiarami pożarów są najczęściej ich sprawcy – podkreśla PSP. To właśnie te statystyki stoją za decyzją o zaostrzeniu przepisów.

Nawet kilka tysięcy kary za brak czujnika

Choć rozporządzenie nie wprowadza osobnego taryfikatora kar, naruszenie zasad ochrony przeciwpożarowej może skutkować mandatem lub grzywną sięgającą 5 tys. złotych.

W razie pożaru lub zatrucia tlenkiem węgla właściciel nieruchomości musi liczyć się również z konsekwencjami ze strony ubezpieczyciela. Brak wymaganych zabezpieczeń może stać się podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania.

Czujnik kosztuje kilkadziesiąt złotych. Zaniedbanie – wielokrotnie więcej. A życia ludzkiego nie da się przeliczyć na żadną kwotę, niezależnie od tego, co zapisano w przepisach.

Zobacz też: Będzie kolejna próba zmiany przepisów o fundacji rodzinnej. Rząd ujawnia, ile ucieka podatku

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png