Przymiotnik stalinowskie jest całkowicie nie na miejscu. Mój ojciec siedział w stalinowskim więzieniu, wielu jego kolegów tego nie przeżyło - mówi Jarosław Gowin w "Rzeczpospolitej" pytany, czy CBA stosowało stalinowskie metody.
Ojciec do końca życia nosił ślady okrutnych tortur. W ogóle rażą mnie wszystkie wypowiedzi sugerujące, że w demokratycznej Polsce możliwe są rzeczy, które działy się w czasach komunizmu - wyjaśnia.
Jego zdaniem "trudno się dziwić, że wypowiedź sędziego Tulei poruszyła opinię publiczną i bardzo ją spolaryzowała". - Zresztą sam fakt, że dyskusja wokół jego słów jest tak ożywiona jest najlepszym dowodem na to, że powiedział o jedno zdanie za dużo - twierdzi.
- Warszawska prokuratura nie zajmie się "dużym agentem Tomkiem"
- Pitera: doniesienia o metodach CBA nie są nowością
- Gmyz: Matka Tuleyi była funkcjonariuszką SB
- Jest zawiadomienie do prokuratury w sprawie tzw. Dużego agenta Tomka
- Obsmarowano drzwi sędziego Tulei: "Dostałem wyraźny sygnał: wiemy, gdzie mieszkasz"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu