Komisja etyki poselskiej nie zajmie się wnioskiem PiS o ukaranie marszałek Sejmu Ewy Kopacz za brak reakcji na słowa Janusza Palikota, że miejsce polityków PiS jest w więzieniu - poinformował w środę PAP szef komisji Tomasz Garbowski (SLD).
Reklama

Jak powiedział Garbowski, decyzję - by nie zajmować się wnioskiem w sprawie ukarania marszałek Sejmu - komisja podjęła w drodze niejednogłośnego głosowania.

Klub PiS chciał ukarania marszałek Sejmu za brak reakcji na słowa Palikota podczas sejmowej debaty nad informacją premiera o polityce europejskiej. Palikot powiedział wtedy do posłów Prawa i Sprawiedliwości: "Wasze miejsce jest nie tu w parlamencie. Wasze miejsce jest w więzieniu. I wy do tego więzienia traficie wcześniej, czy później. Problem polega na tym, że, niestety, premier Tusk i jego ekipa nie chcą was tam zaprowadzić, ale my was tam zaprowadzimy. Przyjdzie taki moment, że tam wylądujecie".

Za tę samą wypowiedź, a także za słowa Palikota w Radiu ZET, że lot do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku to była "pijacka wyprawa", szef klubu PiS Mariusz Błaszczak domagał się też ukarania samego Palikota. Ten wniosek komisja etyki rozpatrzy.